KAMILA WRONOWSKA: Wczoraj rano powiedział pan, że jeżeli w środę zostanie zgłoszony wniosek o rozwiązanie Sejmu, to Sojusz go poprze. Ale po południu zmieniliście zdanie,
oświadczając, że w grę wchodzi tylko głosowanie w piątek. Skąd ta nagła zmiana decyzji?
WOJCIECH OLEJNICZAK*: Gdyby taki wniosek był głosowany, to byśmy go poparli. Ale wytłumaczyliśmy kolegom z Platformy, że głosowanie w środę nie ma najmniejszego sensu, jeżeli mówimy o
wyborach 21 października. Chcemy głosowania w piątek.
Dlaczego?
Piątek był wcześniej ustalony. A poza tym przed głosowaniem o skrócenie kadencji Sejmu trzeba przyjąć ustawy potrzebne ludziom, m.in. o podwyżkach dla pielęgniarek, Kartę nauczyciela czy
ustawę o Euro 2012.
Jeśli w piątek dojdzie do samorozwiązania Sejmu, na dobre rozpocznie się kampania wyborcza. Jak chcecie przekonać Polaków, żeby zagłosowali na LiD?
Tym, że my dotrzymujemy słowa i jesteśmy konkretni. Nie będziemy opowiadać o czymś, czego nie da się zrealizować. W niedzielę ogłosimy program wyborczy. I będziemy pokazywać wyborcom
konkrety. Mogę zapewnić, że będzie wielka niespodzianka.
Będzie ostro?
Będziemy zwracać uwagę na błędy rządzących i proponować nasze pomysły. Na pewno nie będzie to kampania oparta na hakach, insynuacjach. Jeżeli będziemy się ostro wyrażać o naszych
przeciwnikach politycznych, to po to, by zwrócić uwagę, że zrobili bardzo dużo złego w Polsce.
Platformę będziecie atakować z taką samą siłą jak PiS?
PO to prawica, więc oczywiście będziemy pokazywać zasadniczą różnicę, jaka jest między nami a nimi. Platforma już nieraz udowodniła, że współdziała z PiS. My jesteśmy gwarancją, że
z tą partią po wyborach nie wejdziemy w koalicję. Dla tej większości Polaków, która nie chce rządu Jarosława Kaczyńskiego i PiS, LiD jest jedyną alternatywą, bo głosowanie na PO to
głosowanie na PiS.
* Wojciech Olejniczak jest liderem SLD