Ultimatum Trumpa
Jak donosi „Der Spiegel”, o tym, że takie żądanie wyraził Trump, poinformował europejskie stolice sekretarz generalny NATO Mark Rutte, który w środę został przyjęty w Białym Domu.
Trump ma oczekiwać od Europejczyków konkretnych działań na poziomie militarnym przy zabezpieczaniu przepływu przez cieśninę Ormuz. Dotychczasowe deklaracje polityczne ze strony europejskich sojuszników nie są podobno dla prezydenta USA satysfakcjonujące.
Żądania Trumpa mają charakter ultimatum – przekazała niemiecka gazeta, powołując się na kilka anonimowych źródeł zaznajomionych z przebiegiem rozmów.
„Der Spiegel” nie podał szczegółów ultimatum, nie doprecyzował też których europejskich sojuszników z NATO ma na myśli Trump.
Bundeswehra na misji w cieśninie Ormuz?
Niemiecki rząd sygnalizował już gotowość Bundeswehry do udziału w szerszej misji w cieśninie Ormuz. Berlin uważa jednak, że musi być ku temu spełnionych kilka warunków, w tym mandat ONZ oraz obowiązujące zawieszenie broni.
Kanclerz Friedrich Merz wielokrotnie wyrażał zaniepokojenie konsekwencjami konfliktu. W rządzie RFN, z którym Trump nie konsultował się przed rozpoczęciem wojny, dominuje przekonanie, że była ona prowadzona przez USA bez głębszej strategii i bez poszanowania interesów sojuszników.
Trump rozważa wycofanie amerykańskich wojsk z niektórych krajów NATO
W środę „Wall Street Journal” informował, że administracja Trumpa rozważa wycofanie amerykańskich wojsk z krajów NATO, które nie udzieliły wystarczającego wsparcia USA podczas wojny z Iranem. Szczególne niezadowolenie Waszyngtonu budzą: Hiszpania, która zablokowała przeloty amerykańskich samolotów uczestniczących w operacji irańskiej przez swoją przestrzeń powietrzną, oraz Niemcy.
Plan mógłby również zakładać zamknięcie co najmniej jednej bazy w Europie, prawdopodobnie właśnie w Hiszpanii lub Niemczech. Wśród krajów, które mogłyby skorzystać na przesunięciu sił USA, wymieniane są: Polska, Rumunia, Litwa i Grecja.
W nocy z wtorku na środę Trump ogłosił, że przystał na dwutygodniowe zawieszenie broni pod warunkiem, że Iran zgodzi się na otwarcie cieśniny Ormuz, którą zablokował, gdy został zaatakowany pod koniec lutego przez USA i Izrael. Od czasu blokady ruch przez ten strategicznie ważny dla transportu ropy naftowej szlak morski spadł o ponad 90 proc.
Z Berlina Mateusz Obremski