Dziennik Gazeta Prawana logo

Żegnaj, tani kredycie

7 listopada 2008, 00:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Marcin Piasecki w DZIENNIKU
Marcin Piasecki w DZIENNIKU/Inne
To se ne vrati. Wygląda na to, że o kredytach we frankach szwajcarskich już ostatecznie możemy zapomnieć. Albo staną się marginesem, albo zostaną całkowicie wycofane z oferty banków poszturchiwanych przez nadzór finansowy. To na razie - oprócz spadków na giełdzie i ich konsekwencji - najbardziej namacalny i najbardziej dotkliwy dla Polaków efekt światowego kryzysu finansowego - pisze w DZIENNIKU Marcin Piasecki.

Dziesiątki tysięcy ludzi może się pożegnać z marzeniami o kupowanym na względnie tani kredyt lokum, marny los czeka też przynajmniej część słabszych deweloperów, którym w ten sposób zostanie odcięty napływ klientów. Dalej - najprawdopodobniej spowoduje to dalsze obniżki cen nieruchomości, jednak nie na tyle, żeby stały się powszechniej dostępne dzięki innym źródłom finansowania, na przykład kredytom złotowym. Kółko się zamyka.

To wszystko prawda i co gorsza, nie bardzo widać z tej sytuacji wyjście. Przez parę dni świat emocjonował się wyborami w USA, ale nie można zapomnieć, że kryzys finansowy ma się całkiem dobrze. W polskim wydaniu objawia się on dotkliwym brakiem franków szwajcarskich. Nie chodzi tutaj o drobne sumy, ale setki milionów, które banki pożyczają na finansowanie tzw. akcji kredytowej. Stąd niedawne - na szczęście wygląda na to, że nie masowe - przypadki klientów, którym banki spóźniały się z wypłatą kolejnych transz pożyczek czy mimo promesy odmawiały zawarcia docelowej umowy i uruchomienia kredytu. Właśnie przede wszystkim z tego rodzaju przypadkami postanowił walczyć nadzór, żądając usunięcia pożyczek we frankach z oferty niektórych instytucji finansowych.

Inne banki same zrezygnowały z tej waluty, jeszcze inne - kredyty frankowe obwarowały takimi warunkami, że ich uzyskanie stało się bardzo trudne. Czy frank ma szanse na powrót? Jeżeli będzie dalej konkurencyjny cenowo - być może tak. Ale na to musimy poczekać do całkowitego uspokojenia się sytuacji na rynkach finansowych. Jak długo - tego nie wie nikt. Najprawdopodobniej jednak długie, naprawdę długie miesiące.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj