Dostaję szału słysząc, że polscy marynarze znaleźli się w rękach "piratów". Wypadałoby przecież napisać: w rękach bandytów. Porywaczy. Gangsterów. Przestępców - pisze Jan Wróbel.
Pojęcie "piraci" obrosło, dzięki literaturze ongiś masowej oraz produkcjom filmowym, dwuznacznie sympatyczną romantycznością.
- mają one kontekst inny, niż "uzbrojony, pozbawiony skrupułów bandyta".
Nie przyczyniajmy sie do sukcesów komórki pi-aru podłych drani,
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane