Dziennik Gazeta Prawana logo

Piraci porwali pięciu Polaków

26 marca 2009, 16:15
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kolejni polscy marynarze porwani przez piratów. Tym razem bandyci z Somalii uprowadzili norweski statek "Bow Asir" z pięcioma Polakami na pokładzie. Płynący z Arabii Saudyjskiej 27-letni chemikaliowiec uprowadzili wczoraj rano 300 mil od wybrzeży Somalii.

>>>Przeczytaj, jak piraci uwolnili tankowiec Sirius Star

Somalijczycy zaatakowali wczesnym rankiem. . Kilkanaście minut później około 18 uzbrojonych w karabiny maszynowe piratów już przejmowało kontrolę nad statkiem.

"" - mówi Per H. Hansen, rzecznik Salhus Shipping. Jak informuje, armator stracił łączność radiową z kapitanem około godz. 9.00, jednak jeszcze przed południem dotarł do nich wysłany ze statku e-mail. Poinformowano w nim, że .

>>>Dzisiejsi piraci korzystają z GPSu

. Ani polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, ani armator nie chcą zdradzać kim są i jakie funkcje pełnią na statku Polacy.

"Na razie kontaktujemy się z rodzinami porwanych" - mówi Piotr Paszkowski rzecznik MSZ. "Z nieoficjalnych inforamacji wynika, że piraci już wysunęli żądania okupu" - dodaje.

Wyprodukowana w 1982 roku jednostka Bow Asir pływająca pod banderą Bahamów została porwana około 300 mil od wybrzeży Somalii, nieopodal miejscowości Kismayo. Chemikaliowiec należący do norweskiej firmy Odfjell, płynął z Arabii Saudyjskiej do Kenii.

>>>Poznaj człowieka, który uwalnia statki
Nie chce też rozmawiać o okupie. "Robimy wszystko, by zapewnić załodze bezpieczeństwo" - powiedział tylko Hansen.

Norweski chemikaliowiec porwano niedaleko miejsca, gdzie kilka miesięcy temu uprowadzono supertankowiec Sirius Star. Na pokładzie saudyjskiego statku było dwóch Polaków. Jeden z nich Marek Niski był kapitanem porwanej jednostki. ". Nie można zrobić nic, co mogłoby rozsierdzić tych nastolatków, dla których życie ludzkie nie przedstawia żadnej wartości" - mówi marynarz. "Ich głównym celem na początku jest zdobycie mostka i odcięcie łączności, żeby wyeliminować ewentualne próby odbicia statku. " - dodaje marynarz.

p

Porywaczom Sirius Stara chodziło o pieniądze, a konkretnie o 3 mln dolarów. Sprawa zakończyła się szczęśliwie. Polacy wrócili do domu, bo gdy tylko Somalijscy piraci otrzymali pieniądze, uwolnili porwaną jednostkę.

"Bow Star" to niejedyny statek porwany w ostatnich dniach przez piratów. "" - mówi Sebastian Kalitowski, szef firmy zajmującej się bezpieczeństwem morskim MS&S, który w ostatnim czasie zaczął organizować kursy dla polskich marynarzy, przygotowujące ich do tego jak trzeba zachować się w trakcie porwania.

W środę po południu łupem rabusiów padł inny statek - Nipayia, pływający pod banderą Panamy i należący do greckiego armatora. "Piraci to prości, prymitywni ludzie. Nie mówią w żadnym obcym języku, na niczym się nie znają, ciągle krzyczą. Szkoda, że wszystkie kraje, które wysyłają swoje floty w te rejony, są tak bezradne wobec prymitywnych bandytów" - mówi Niski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj