Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk - administrator naszych snów

10 kwietnia 2009, 13:17
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Tusk - administrator naszych snów
Inne
W sondażach coraz bardziej masowo popieramy PO. Tusk jawi nam się jako książę pokoju na tle Ewy Milewicz walczącej z IPN-em, Wałęsy walczącego z Zyzakiem, Kaczyńskiego walczącego z Dornem... Polacy mają rację odwracając się od polskiej polityki, skoro ona prędzej czy później okazuje się zaledwie polityką historyczną - pisze Cezary Michalski.

Za nami kolejne wojny o Wałęsę, Zyzaka, IPN... Andrzej Nowak czuje się zaszczuty, Ewa Milewicz rzuca orderem, aby obronić zaszczutego przez Nowaka Wałęsę, Niesiołowski, Palikot i Frasyniuk ćwiczą swoją barwną frazę, Żaryn zwolniony z IPN-u, a prokurator oskarżający w stanie wojennym mianowany przez weterana opozycji demokratycznej kadrowcem w ministerstwie sprawiedliwości...

Jej poparcie już trzykrotnie przekracza poparcie PiS-u, nie mówiąc już o snujących się gdzieś w ogonie SLD-owcach i PSL-owcach. Może kogoś to zaskakuje, ale dla mnie jest to oczywiste. I, nie tylko w święta, odwracają się od polityki. A mimo gorączkowych wysiłków braci Kaczyńskich, Kownackiego, Szczygły itp., premier Tusk nie został do końca wessany w czarną dziurę po polskiej polityce. Nawet jeśli to sam Donald Tusk rozsyła w teren wnuczęta Aurory: Niesiołowskiego, Palikota i Sławomira Nowaka..., on sam pozostał w oczach większości Polaków symbolem politycznego wyciszenia, świętego spokoju, bez mała zbawiennej nieobecności.

Ja ten wybór Polaków rozumiem, popieram, nawet w nim partycypuję. Skoro zniszczyliśmy polską politykę, po co wiecznie mieszkać w jej ruinach i rozpamiętywać klęski. Tym bardziej, że w tych ruinach nadal toczy się życie, i nie jest to życie przyjemne, grasują tam hieny i rabusie politycznych zwłok. Mieści się pomiędzy skrajnościami, krytykuje IPN, ale nie chce go zniszczyć, walczy z konfliktem interesów w PO, ale bez niepotrzebnego radykalizmu, popiera Sikorskiego, ale bez przesady...

To przepis na sukces. Na rządzenie Polską przed kolejne dekady. , na polityczną pustkę. Oczywiście ten spokój i pustka są tylko maską, fasadą, za którą odbywa się jednak jakieś rządzenie Polską. Tyle że demokratyczna polityka, republikańskie nieustające zaangażowanie ludu w polityczne emocje, to wartości mocno przereklamowane. Szczególnie dla ludu. I dlatego maska, fasada spokoju i nieobecności, za jaką ukryli się Tusk, Schetyna, Grupiński i cały ich rząd to doskonały pomysł na uprawianie polityki w Polsce. Gdzie nawet lud ma już dość politycznego konfliktu, bo każda głośna, pozornie silna, pozornie republikańska, radykalna polityka i tak, prędzej czy później, okazuje się zaledwie polityką historyczną.

Są w świecie „narody historyczne”, zdolne do uprawiania przez całe stulecia w miarę uporządkowanej polityki, ale naród polski do takich nie należy. Czasem budzimy się na chwilę, pofikamy trochę, urządzimy jakieś nieudane powstanie, założymy jakąś „pierwszą Solidarność”, po czym znów zasypiamy na wieki. Teraz . Polakom zwykle trafiali się gorsi.

Czy jednak za fasadą świętego spokoju polskie państwo się wzmacnia, czy rozpada do końca, czy powstaje doktryna i narzędzia polityki polskiej w Unii Europejskiej, czy też europejscy „wielcy” radzą sobie bez nas, czy są budowane autostrady, czy też nasi oligarchowie pieniądze na autostrady tylko przejadają... - tego wszystkiego nie wiemy, ale tego lud i tak nie byłby w stanie sprawdzić. Więc - na przekór internetowym radykałom, co to zapluwają się z wściekłości komentując każdego ideologicznego newsa - polski lud wybrał święty spokój, a wraz z nim, urzeczony ludu odwieczną mądrością, święty spokój wybrałem i ja. Już (Hyundai Tuckson, nie przesadnie luksusowy, ale jednak SUV), żeby jeździć nim na wiosenne wycieczki po kraju bezdroży. I może właśnie dlatego wolałbym, żeby Palikot zajmował się mecenatem kultury zamiast blogowaniem, Niesiołowski odkrył nowy gatunek owada, zamiast wygłaszać polityczne mowy, a Gowin nie osiwiał przedwcześnie. Ale to wszystko były wyłącznie marzenia. Trzeba tę zupę jeść, bez względu na to, jak smakuje, bowiem innej zupy, podobnie jak innego końca polityki, nie będzie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj