Dziennik Gazeta Prawana logo

"Z najlepszymi życzeniami"

13 października 2007, 15:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Szanowny Panie Prezydencie, drogi Olku! Serdecznie Ci życzę, by Twoja partia zechciała wykorzystać Twoje zawodowe kompetencje i znowu powierzyła Ci stanowisko naczelnego redaktora, tym razem "Trybuny" - pisze do Aleksandra Kwaśniewskiego w DZIENNIKU Maciej Rybiński.

Szanowny Panie Prezydencie, drogi Olku! Nie zamierzam kwestionować Twego dziennikarskiego powołania, zrodzonego z pasji, Twojej znajomości warsztatu dziennikarskiego ani obrotności, której i na innych polach dałeś dowody. Wbrew stanowisku kolegów z DZIENNIKA namawiam Cię, byś poddawał nieustraszonej i fachowej krytyce naszą gazetę i wszystkie inne także. Wzrośnie Twój prestiż i niewykluczone, że Twoja partia zechce wykorzystać Twoje zawodowe kompetencje i znów powierzy Ci stanowisko naczelnego redaktora, tym razem "Trybuny". Serdecznie Ci tego życzę. A ponieważ poparcie się zawsze przyda, pogadam na ten temat z Leszkiem Millerem.

Przyznam jednak, że o dziennikarstwie Aleksandra Kwaśniewskiego nic nie mogę powiedzieć i nie mam o nim zdania z prostego powodu - nigdy się z takim zjawiskiem nie zetknąłem. Wprawdzie Kwaśniewski jako naczelny redaktor "Itd" był przez sześć tygodni moim szefem, ale w tym czasie niczego nie napisał, a przez większą część tego okresu był za granicą. Jak się wtedy mówiło - w delegacji.

Znaliśmy się wcześniej - Olek był szefem komisji kultury Rady Naczelnej SZSP. Jako naczelnego wymyślił go Mieczysław Krajewski, szef pionu ideologicznego Wydziału Prasy KC PZPR. Zresztą ciekawa postać, przeciwnik Olszewskiego i partyjnych twardogłowych. Sam wtedy namawiałem kolegów redakcyjnych do zaakceptowania Kwaśniewskiego, argumentując, że na niczym się nie zna, więc nie będzie się wtrącał i łatwo będzie nim powodować.

I przynajmniej na ten krótki czas miałem rację. Ostatni przed stanem wojennym numer "Itd", autoryzowany przez Kwaśniewskiego, a datowany na 13 grudnia 1981 r., był poświęcony Grudniowi '81. Okładka była rozjechana gąsienicami czołgu i ociekała krwią. O ile wiem, ocalał tylko jeden egzemplarz. Reszta poszła na przemiał.

Potem był stan wojenny i weryfikacja dziennikarzy. Zostałem pozbawiony prawa wykonywania zawodu. Oficjalnie, mam ten papier do dziś, zostałem wyrzucony z powodu likwidacji tytułu. A kiedy wyprzedawałem książki, żeby utrzymać rodzinę, z datą 30 maja 1982 roku, z kolejnym numerem 1099, z tym samym naczelnym redaktorem Aleksandrem Kwaśniewskim "Itd" ukazało się na nowo. A w nim pierwszy tekst autorstwa Kwaśniewskiego, jaki miałem okazję przeczytać.

Komentarz ma tytuł "Numer jeden", a w nim taki fragment: "Oddajemy Wam ten numer z ogromną tremą. Wynika to z przerwy w naszym ukazywaniu się, zmienionych warunków i z tego wreszcie, czego przemilczeć nie sposób, że pracujemy w częściowo zmienionym zespole. Nie ma w nim kilku dziennikarzy których talent i wrażliwość cenili, dając temu liczne dowody, nasi Czytelnicy. Wierzymy, że ci, co odeszli, życzą <Itd> jak najlepiej. My życzymy im powodzenia i mamy nadzieję, że nieraz jeszcze będziemy mogli współpracować".

To "ci, co odeszli", to ładny eufemizm. Dziennikarski warsztat najwyższej klasy. Z następnymi etapami dziennikarskiej kariery Kwaśniewskiego już się nie zetknąłem, bo wkrótce wyjechałem na emigrację z paszportem w jedną stronę, bez nadziei, że będziemy współpracować, a nawet z ulgą. Ale wierzę, że ta kariera była równie udana i błyskotliwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj