Dziennik Gazeta Prawana logo

"Polska rozpoczęła marsz do tyłu"

13 października 2007, 15:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jest w Polsce wiele spraw trudnych. Jednak żadna z nich nie równa się z edukacją i nauką. A tu Polska rozpoczęła zdecydowany marsz do tyłu. Za spadek jakości nauczania odpowiada przede wszystkim minister edukacji Roman Giertych - pisze w DZIENNIKU w otwartym liście do premiera socjolog Marcin Król.

Panie Premierze, wczoraj Roman Giertych pogratulował maturzystom dobrych wyników matur. A przecież gdyby nie wciąż obowiązująca tak zwana amnestia, matur nie zdałoby 25 procent uczniów.

Poziom pytań maturalnych z dziedzin, w których czuję się w miarę kompetentny, czyli z wiedzy o społeczeństwie, historii i polskiego, był niesłychanie niski, czasem były to raczej pytania nadające się na egzamin gimnazjalny niż na maturę państwową. Dlatego właśnie poziom studentów, jacy trafiają na Uniwersytet Warszawski, już bez egzaminu jest coraz niższy. Jeżeli 25 procent uczniów nie zdołałoby ukończyć już nie liceum, ale nawet gimnazjum, to znaczy, że mamy do czynienia z całkowitym załamaniem jakości systemu oświatowego. To po prostu tragedia narodowa. Nie warto już zajmować się mniej lub bardziej nieroztropnymi czy wręcz śmiesznymi pomysłami odpowiedniego ministra - trzeba postawi sprawę jasno i na ostrzu noża.

Jest w Polsce wiele spraw trudnych. Jednak żadna z nich nie równa się z edukacją i nauką. A jest tak dlatego, że główny podział wśród społeczeństw we współczesnym świecie przebiega między tymi, które się modernizują, i tymi, które tego nie czynią, czyli się cofają. Wyniki matur świadczą o tym, że Polska rozpoczęła zdecydowany marsz do tyłu.

Nie trzeba było zresztą czekać na jej wyniki, by się o tym przekonać. Najniższe w Europie nakłady na szkolnictwo i jeszcze niższe na naukę (mniej więcej trzydzieści razy niższe niż w Finlandii i trzy razy niż w Albanii) będą miały konsekwencje nie dla pokolenia Pana Premiera i mojego, ale dla następnych dwu pokoleń.

Skąd - poza niskimi nakładami finansowymi - wynika ten gwałtowny spadek jakości nauczania? Przede wszystkim z zupełnie wadliwej, a przyjętej przez obecnego ministra, wizji szkoły i wiedzy. Twierdzi się bowiem, że szkoła ma wychowywać i "uczyć" - w tej właśnie kolejności.

Szkoła również, co zabrzmi paradoksalnie, nie jest po to, żeby uczyć tak jak to robi się w Polsce, czyli wmuszać wiedzę pamięciową, ale żeby uczyć jak i gdzie zdobywać potrzebną wiedzę. Pod tymi względami szkoły w Polsce są obecnie nastawione przeciwnie niż w całej cywilizacji zachodniej. Nie wszystkiemu jest winne obecne kierownictwo resortu, ale złe tendencje zostały wyraźnie podsycone, a dobre zahamowane. Utrzymując dotychczasowy sposób kierowania resortem edukacji, Polska skazuje się na zapaść intelektualną.

To ostatni dzwonek. Tylko naprawdę zdecydowana reakcja odwracająca obecne procesy może zapobiec nieszczęściu. Dlatego zwracam się do Pana, Panie Premierze, by zrozumiał Pan rozmiar tragedii narodowej i spróbował jej zapobiec.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj