Dziennik Gazeta Prawana logo

Rydzyk ujawnił swoją twarz

13 października 2007, 16:11
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Zachowanie ojca Rydzyka urąga przyzwoitości. Według ujawnionego nagrania znieważył on prezydenta Polski i jego żonę. Mówi też: "Olejnikowa pluje w twarz". Zastanawiam się, jak w ogóle człowiek może tak mówić? - pyta na łamach DZIENNIKA Monika Olejnik.

Pytam o różne sprawy moich rozmówców, ale nigdy nikogo nie poniżyłam, tak jak to regularnie robi ojciec Rydzyk. Teraz ojciec Rydzyk obraził wszystkie kobiety, które były zaproszone do Pałacu Prezydenckiego i samą panią prezydentową. Podpisałyśmy apel, który był tylko poparciem dla istniejącego prawa. Czy ojciec Rydzyk miał prawo wysyłać prezydentową z tego powodu na śmierć?

Był moment, że żałowałam, że w ogóle wymyśliłam ten apel. Teraz jednak przestałam tego żałować. Bo dzięki temu ojciec Rydzyk ujawnia swoją twarz. Swoje straszne oblicze. I może dzięki temu w końcu premier przejrzy na oczy i zobaczy, że przy pomocy serwowanej przez Rydzyka nienawiści nie zbuduje swojego elektoratu. Oczekiwałabym też od premiera i prezydenta, że obronią honor kobiet i Pierwszej Damy. Jeżeli prezydent publicznie zrywa kontakty z Pawłem Zalewskim, który zadawał niełatwe pytania minister Fotydze - to co zrobi, kiedy tak obrażono mu żonę? Jeżeli Jarosława Kurskiego karze się za to, że mówił o torebce pani Szczypińskiej, to jak obroniony zostanie honor pani prezydentowej?

Od ojca Rydzyka natomiast niczego nie oczekuję. Jego "przepraszam" i tak byłoby obłudne. Jest to bowiem człowiek, do którego nie można mieć szacunku. I tak naprawdę dla mnie osobiście nie jest on żadnym ojcem ani autorytetem, bo jego zachowanie urąga tej funkcji. W ogóle nie powinien być duchownym. Oczywiście nie mnie to sądzić, ale jego przełożonym. Jednak moim zdaniem nie można być księdzem i mieć w sobie tyle nienawiści. Żeby zrozumieć, dlaczego tak jest, może trzeba by zadać pytanie psychologowi lub psychiatrze. A może egzorcyście. Bo może ojciec Rydzyk ma w sobie po prostu szatana?

Niewątpliwie wyczyny szefa Radia Maryja polaryzują bardzo drastycznie polskie społeczeństwo. Jego rozgłośnia działa od dawna, dziś jednak jej ranga została podniesiona poprzez wizyty premiera i innych rządzących - choćby tę ostatnią na Jasnej Górze. Muszę przyznać, że nie mogę zrozumieć intencji premiera. Jak może znosić kolejne obelgi ojca Rydzyka? Już wcześniej nie zareagował na słynne słowa o szambie w perfumerii. Nie chodzi mi o to, że miałby bronić własnej rodziny - tylko głowy państwa i Pierwszej Damy.

Premier tymczasem nie tylko nie powiedział głośno i wyraźnie, że potępia takie zachowanie. I udzielał wywiadów Rydzykowi. W niedzielę zaś widzieliśmy pana premiera na Jasnej Górze na pielgrzymce Rodziny Radia Maryja, gdzie twierdził, że tu właśnie jest Polska. Nie. To nie tylko tu jest Polska, bo Polska jest wszędzie. Polska to nie tylko Rodzina Radia Maryja. I wiem, że gdybym ja - również Polka - weszła wczoraj w ten tłum, na pewno nie spotkałabym się z ciepłym przyjęciem - mogłabym liczyć tylko na wrogość. Zastanawiam się, czy to jest właśnie chrześcijańska nauka miłości do bliźniego swego i Boga? Premier i PiS nie reagują. Kiedy prezydent wygrał wybory, premier podziękował Radiu Maryja i teraz pewnie spłacają swój dług.

Ale dlaczego nie reagują też władze kościelne? Kiedy ksiądz Jankowski zionął jadem i robił swoje wielkanocne antysemickie nagrobki, metropolita Gocłowski zwrócił mu uwagę. Jankowski co prawda teraz też robi rzeczy niezbyt przystające do jego roli, ale nikomu nie szkodzi. A Rydzyk szkodzi.

Wszyscy nabrali wody w usta, tak jakby się go bali. I każdy znajduje dla niego jakieś usprawiedliwienia, twierdząc, że: "no może ojciec Rydzyk nie powinien wtrącać się w politykę, ale dzięki niemu są msze w radiu i ludzie się modlą". Trzeba się jednak poważnie zastanowić, czego on właściwie w swym radiu naucza? Przez lata prowadził jątrzące, antysemickie audycje. I niech dziś nie mówi, że nie jest antysemitą. Co bowiem oznaczają słowa, że prezydent jest oszustem i że ulega lobby żydowskiemu? Słowa Rydzyka mówią same za siebie...

To jakiś koszmar, że taka właśnie postać prowadzi szkołę - i to szkoła kultury społecznej i medialnej. Jeżeli to, co przeczytałam we "Wprost", nazywa się wykładem, jestem zszokowana. To bowiem bełkot przepełniony złością, goryczą oraz niechęcią do wszystkich i wszystkiego. Ojciec Rydzyk wychowuje w ten sposób całą rzeszę ludzi, którym sączy jad do dusz. Wszyscy przyjaciele, słuchacze i wyznawcy ojca Rydzyka to biedni, naiwni ludzie, którzy zostali przez niego wykorzystani i zmanipulowani. Wśród nich niestety znaleźli się premier i prezydent.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj