Dziennik Gazeta Prawana logo

Andrzej Lepper wciąż jest groźny

13 października 2007, 16:22
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Powstanie nowego ugrupowania pod nazwą LiS to sposób radzenia sobie LPR i Samoobrony z silniejszym koalicjantem, czyli PiS. Prognozy przedwyborcze dla Ligi Polskich Rodzin są mało obiecujące - pisze w "Fakcie" Barbara Fedyszak-Radziejowska.

Co prawda, szanse Samoobrony w wyborach są wyraźnie większe, ale i ona ma problem - podejrzenie korupcji w Ministerstwie Rolnictwa i dymisja Andrzeja Leppera z funkcji wicepremiera i ministra rolnictwa może osłabić poparcie dla tej partii.

Jeśli celem powstania LiS jest wzmocnienie obu ugrupowań wobec największego koalicjanta, to jest to działanie rozsądne, ale tylko doraźne. Jeśli celem jest zbudowanie silnej formacji politycznej popieranej przez licznych wyborców, to na pierwszy rzut oka wydaje się, że połączenie obu partii jest przede wszystkim egzotyczne i nie rokuje ani wzrostu elektoratu, ani stworzenia nowej, poważnej oferty programowej. Jeśli jednak uważnie przyjrzeć się temu, co łączy LPR z Samoobroną, to można znaleźć wspólne pole i pomysł na nową partię. Mogłaby ona generować poparcie wyborców, którzy są bardzo eurosceptyczni i równie mocno przeciwni naszemu zaangażowaniu w Iraku i Afganistanie oraz budowie w Polsce elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej.

W programach zarówno Samoobrony, jak i LPR oraz wypowiedziach ich przywódców widać, poza sceptycznym stosunkiem do sojuszu z USA i Unii Europejskiej, pewną skłonność do większego zrozumienia dla rosyjskich interesów. Z tych powodów może się okazać, że LiS, postrzegany jako pomysł na dzisiaj, doraźny, taktyczny i egzotyczny może przekształcić się w dłuższej perspektywie w ofertę, która co prawda nie zgromadzi wielkiego elektoratu, ale może znaleźć dla siebie stabilne miejsce na scenie politycznej.

Poglądy i nastroje antyamerykańskie, antyeuropejskie i przy tym przychylne Rosji i dobrym relacjom z tym krajem nawet za cenę pewnych ustępstw, mają pewne tradycje w Polsce. Nie chcę powiedzieć, że to tradycje narodowej demokracji, do której odwołuje się LPR, lub tradycje PRL- u, o którym ciepło mówił wielokrotnie Andrzej Lepper, ale oba nurty mają zapewne nadal swoich nielicznych, ale jednak sympatyków.

Nasz kraj jest teraz w szczególnym momencie. Tarcza, ewentualne kłopoty naszych misji w Iraku i Afganistanie oraz spory wokół traktatu reformującego UE mogą pomóc w ożywieniu podobnych resentymentów. Sądzę, że Roman Giertych i Andrzej Lepper na to właśnie liczą, bowiem na konferencji prasowej zapowiadającej powstanie LiS skrytykowali główne punkty programu polityki zagranicznej PiS. Ponadto LPR twierdzi (i będzie do tego dążyć), że spory wokół unijnego traktatu europejskiego staną się wkrótce jedną z głównych osi sporów politycznych w Polsce. I rzeczywiście istnieje taka możliwość, nie tylko ze względu na kontrowersje wokół systemu podejmowania decyzji w Radzie Europejskiej, lecz także ze względu na pewne zapisy w Karcie Praw Podstawowych, które mogą być pretekstem do ingerowania w naszą tradycję, obyczajowość i kulturę ze strony europejskiej lewicy i liberałów.

Wśród pozostałych partii politycznych nie ma żadnej, która by tak zdecydowanie stawiała na wspomniane hasła, bo nawet jeśli PiS zamierza bronić korzystnych dla nas rozwiązań w UE, to w kwestii współpracy z USA i stosunku do Rosji ma inne niż LiS poglądy. Dlatego może uzyskać monopol na tym polu. Co prawda nie rokuje to uzyskaniem dużego poparcia, ale może wystarczy, żeby trwale istnieć w polityce i w Sejmie RP.

W debacie publicznej sporo mówi się o możliwości rozłamu w Samoobronie. Myślę, że media zbyt łatwo zapomniały, że słynne weksle Leppera wciąż działają. Wniosek marszałka Sejmu w tej sprawie nie został przecież jeszcze rozpatrzony przez Trybunał Konstytucyjny i ośmielam się prognozować, że niewiele się tu zmieni w najbliższym czasie. Dlatego rozłam w Samoobronie jest wątpliwy, a wyrzucenie Ryszarda Czarneckiego to kolejny sygnał, że Andrzej Lepper wciąż ma silną pozycję. Wydawało się, że Czarnecki ma pewne szanse jako konkurent Leppera, lecz okazało się to jednak złudzeniem.

Na razie nie udało się Samoobronie zbudować silnej pozycji na dole, w gminach wiejskich, tam nadal PSL ma przewagę. Jak pokazały wybory samorządowe, atutem PSL są wciąż silni liderzy lokalni i struktury lokalne, Samoobrona z kolei jest bardziej medialna i ma przewagę na szczeblu ogólnokrajowym. Oczywiście, głównie dzięki Andrzejowi Lepperowi. Jednak Samoobrona też zaczęła budować lokalne autorytety i struktury, bazując na swoich wpływach w oddziałach Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, gdzie ludzi PSL zastępują ludzie Samoobrony. Nie sądzę jednak, że ten plan zakończy się sukcesem i Samoobrona zastąpi PSL. Jak pokazują ostatnie sondaże, obecnie prawie co drugi rolnik chce głosować na PSL. Na Samoobronę co czwarty, na PiS co piąty. Więc teza publicystów, że PiS skonsumował swoje przystawki, jest mocno przesadzona.

Jest więc parę ważnych elementów pracujących na rzecz Andrzeja Leppera i pośrednio Romana Giertycha. Jednak kalkulacje tych polityków mogą zostać zniweczone, jeśli okaże się, że sprawa Łyżwińskiego czy sprawa domniemanej korupcji w Ministerstwie Rolnictwa zaczną toczyć się przed sądem i nabiorą większego znaczenia. Wciąż nie wiemy, czy i w jakim kierunku te sprawy się rozwiną. Dlatego LiS nie chce, moim zdaniem, szybkich wyborów, woli poczekać, aż to się jakoś wyjaśni. Chce mieć też czas na wykrystalizowanie własnych haseł i oswojenie z nimi opinii publicznej. Stąd decyzja Andrzeja Leppera o pozostaniu w koalicji. Późna jesień lub wiosna przyszłego roku to z punktu widzenia nowego ugrupowania najkorzystniejszy termin.


Barbara Fedyszak-Radziejowska, socjolog
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj