Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska musi postawić na promocję regionu

14 lipca 2010, 11:25
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Czy pierwszy rok nowej prezydentury w Polsce powinien biec pod znakiem przygotowań do naszej prezydencji w Unii? Zostało 350 dni. Ale ani prezydent RP nie poprowadzi unijnego szczytu, ani premier. Traktat z Lizbony pozbawił narodową prezydencję władzy na poziomie głów państw i szefów rządów - pisze w "Dzienniku Gazecie Prawnej" politolog Grzegorz Kostrzewa-Zorbas.

Choć zachowano tradycyjne słowo „prezydencja”, państwa już nie przewodniczą politycznej Radzie Europejskiej, lecz tylko legislacyjnej Radzie UE na szczeblu ministerialnym, a i to z wyjątkiem spraw zagranicznych i obronnych. Kraj prezydencji już nie reprezentuje Unii wobec świata ani w sprawach bezpieczeństwa, ani gospodarki. Przerwano też zwyczajowe wędrówki centrum decyzyjnego do stolic krajów członkowskich lub innych miejsc symbolicznych. Oficjalne szczyty unijne muszą odbywać się w Brukseli.

Hiszpania bez sukcesu

Przestało istnieć narzędzie wpływów międzynarodowych, które latami rozbudzało polskie oczekiwania. Co w zamian? Właśnie skończył się eksperyment – prezydencja hiszpańska, pierwsza po wejściu w życie traktatu z Lizbony. Hiszpania jest w Unii najbardziej podobna do Polski. Ma jednak większe zasoby i doświadczenia. Jeśli czegoś nie osiągnęła, Polska ma tym mniejsze szanse. Hiszpanie zagubili się i nie zrealizowali wielu swoich celów. Odbył się tylko jeden z trzech zapowiadanych szczytów UE z kluczowym dla Hiszpanii partnerem zewnętrznym – z Ameryką Łacińską. Szczyt ten nie spełnił nadziei na wielką wymierną korzyść. Europejczycy i Amerykanie kwestionowali kompetencje Hiszpanii w nowym systemie unijnym i trwanie przy planach z systemu dawnego. Belgia jako bezpośredni następca Hiszpanii zareagowała obniżaniem oczekiwań i prezydencją biurokratyczną – niewidoczną.

Jak możemy lepiej rozegrać nasze analogiczne priorytety w stosunkach zewnętrznych Unii: obok sojuszu z USA, więź z narodami pokrewnymi nam historycznie i kulturowo na Wschodzie oraz współpracę z szerszym regionem Europy Wschodniej, a jednocześnie z Rosją? Przed hiszpańskim eksperymentem rząd polski określał też priorytety innego rodzaju, od wzmacniania potencjału wojskowego Unii do podtrzymania transferów na rozwój cywilizacyjny. Tymczasem obrona przeszła formalnie do kompetencji Catherine Ashton, a polityczne decyzje co do przyszłości funduszy dla Polski będą zapadać pod przewodnictwem Hermana van Rompuya. Faktyczna najwyższa władza należy – co pokazał kryzys finansów publicznych – do grona kilku największych państw członkowskich.

Twardej polityki nie ma już w unijnej prezydencji, ale pozostała wielka sposobność używania „miękkiej siły” – promocji kraju. Hiszpania starała się to wykorzystać poprzez programy kulturalne i inne, kształtujące jej wizerunek. Brak szczytu śródziemnomorskiego przynajmniej częściowo zrekompensowała sobie umieszczeniem kilku unijnych wydarzeń w wielokulturowej Cordobie, gdzie nierozłącznie przemieszało się dziedzictwo imperium rzymskiego, chrześcijaństwa, islamu i Żydów.

Wnioski dla Polski

Co uczynimy Cordobą prezydencji polskiej? „Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej! To jest wielki skrót, ale bardzo wiele się w tym skrócie mieści wielorakiej treści” – rzekł Jan Paweł II. Dziedzictwo jagiellońskie obejmuje Czechy, Słowację, Węgry. Czas więc uderzyć do Wyszehradu. Przypomnieć, jak 20 lat temu zakładaliśmy Grupę Wyszehradzką w średniowiecznym zamku, miejscu zjazdów królów polskich, czeskich i węgierskich. Wtedy istniał Układ Warszawski, więc taka manifestacja naszej suwerenności i ambicji szokowała Zachód.

Za rok spróbujmy sprawować trochę władzy nad wyobraźnią Europy. Zacząć można od wjazdu Jagiellonów między szklane mury dzielnicy europejskiej w Brukseli. Potem zaprosić Europejczyków do tych miast, twierdz, wiosek i puszcz w Polsce, gdzie Zachód spotyka się ze Wschodem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj