Dziennik Gazeta Prawana logo

KNF ostrzega. I bardzo dobrze

13 października 2010, 07:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rzeczywiście w okolicach wejścia do strefy euro spadną stopy procentowe, ale jeśli nie będzie wysokiego wzrostu gospodarczego, Polsce nie grozi sytuacja Irlandii, Hiszpanii czy Portugalii - pisze Piotr Kuczyński.

Komisja Nadzoru Finansowego nie myli się w swojej analizie dotyczącej powodów narastania akcji kredytowej w Hiszpanii, Irlandii i Portugalii w okresie przygotowywania i członkostwa w strefie euro. Niewątpliwie ma rację, twierdząc, że im niższe stopy procentowe, tym większa skłonność do brania kredytów. W związku z tym rzeczywiście w okolicach wejścia do strefy euro, czyli za co najmniej pięć lat, może się pojawić boom kredytowy. Tu KNF ma niewątpliwie rację.

Ostrożność w cenie

Przy tym wydaje mi się, że komisja nieco przesadza, porównując sytuację Polski do tego, co działo się w Irlandii czy Hiszpanii. Obywatele tych państw rzeczywiście jak szaleni zaciągali kredyty, bo stopy procentowe były wtedy niskie, i ich obecne problemy wynikają z tamtego zadłużenia. Ale jest jeden element, jakiego w tej chwili nie ma i za parę lat zapewne też go nie będzie. Wtedy gdy tamte państwa przygotowywały się do wejścia do strefy euro, na całym świecie był bardzo szybki wzrost gospodarczy, co wiązało się z szybkim wzrostem płac. Ludzie czuli się bezpieczni, gospodarka pędziła, płace błyskawicznie rosły i to zwiększało chęć do zaciągania kredytów.

Jeżeli nasza gospodarka będzie rozwijała się w tempie 3 proc. rocznie, to nie będzie to tak komfortowa sytuacja, by ludzie zaczęli masowo brać kredyty. W sytuacji gdy nie ma pewności zatrudnienia, nikt rozsądny nie idzie do banku po pożyczkę.

Dmuchać na zimne

Nie ulega jednak wątpliwości, że KNF słusznie ostrzega. Szczególnie gdy chodzi o kredyty walutowe, zawsze trzeba dmuchać na zimne.

Często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, co może się wydarzyć. Jedna z gazet opisała niedawno historie ludzi, którzy nie mogą się rozwieść, bo mają wspólny kredyt na mieszkanie. Dziś ich miesięczne raty są dużo wyższe, niż były w momencie, gdy zaciągali ten kredyt. Ludzie często nie rozumieją, że może się tak stać, jeśli zmieni się kurs walutowy. KNF musi przeciwdziałać zagrożeniom. Wolę sytuację, gdy organ regulacyjny dba o to, byśmy nie popadli w przesadę, w jaką popadły Hiszpania, Irlandia czy Portugalia. Trudno, nie każdy musi brać kredyt na willę, jeśli ma niewielkie zarobki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj