Tak Witomiła Wołk-Jezierska komentuje doniesienia o orzeczeniu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie zbrodni w Katyniu:

Reklama

Jadę właśnie do Strasburga, by 16 kwietnia usłyszeć z ust przewodniczącego sekcji piątej, na otwartym dla publiczności posiedzeniu, ogłoszenie wyroku. Wtedy dopiero będę wiedziała, jaki jest wyrok Trybunału Europejskiego.

Jaki by on nie był, to wystawia ocenę Rosji i ocenę sobie. Dziwne jest, że są przecieki z Trybunału. W jaki sposób Trybunał pracuje, skoro są tam ludzie, którzy zdradzają jego działania i wyroki.

Jutro jest Międzynarodowy Dzień Zbrodni Katyńskiej. Zastanawiające, dlaczego ta informacja pojawiła się dzisiaj. Czy to jest aż tak groźne dla Rosji, by się w tak pokrętny sposób bronić?

Jako Polka chciałam podkreślić, że jest niewielka grupka trzynastu osób starszych, która się odważyła stanąć przeciwko Rosji - największej potędze. Jest trzech adwokatów polskich, odważnych na tyle, by tę sprawę prowadzić, dwóch adwokatów rosyjskich, którzy odważyli się stawać przed sądami moskiewskimi.

Poczekajmy. Jaki ten wyrok by nie był, to jest sposób pokazania, że są Polacy, którzy odważą się stanąć przeciwko Rosji.