Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk szefem w Brukseli? Ekspert: A co z angielskim?

10 września 2012, 18:46
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Michel Platini, Angela Merkel, Donald Tusk
Michel Platini, Angela Merkel, Donald Tusk/Newspix
Artykuł "Der Spiegel" o szansach Donalda Tuska na urząd szefa KE należy rozumieć jako dowód dobrych ocen premiera Polski w Berlinie i nic więcej - mówią eksperci. Kandydata chadecji wybierze cała Europejska Partia Ludowa najwcześniej za rok.

- powiedział PAP w poniedziałek ekspert ds. instytucjonalnych w brukselskim think tanku CEPS Piotr Kaczyński, komentując artykuł, jaki ukazał się w "Der Spiegel".

Według niemieckiego tygodnika w chadeckiej Europejskiej Partii Ludowej (EPL) dojrzewa plan wystawienia kandydatury Donalda Tuska na następnego szefa Komisji Europejskiej w 2014 r. - dodaje Kaczyński.

Także zdaniem analityka ośrodka badawczego EPC Janisa A. Emmanouilidisa, kanclerz Niemiec Angela Merkel nie myśli jeszcze o nowym szefie KE. - powiedział PAP Emmanoulidis.

Dotychczas obowiązywała praktyka, że szefa KE wybierali przywódcy wszystkich państw członkowskich za zamkniętymi drzwiami na szczycie UE, a PE musiał go potem zaaprobować. Teraz, w kontekście debaty o deficycie demokracji oraz reformie Unii Europejskiej, pada coraz więcej głosów, by kolejny przewodniczący KE był wybrany podczas wyborów powszechnych do PE, albo przynajmniej, by partie polityczne już w kampanii wyborczej zgłosiły swych kandydatów na to stanowisko (analogiczne do wyboru szefa rządu w wyborach krajowych). Ma to też podnieść zainteresowanie tymi wyborami i zwiększyć frekwencję.

Eksperci zauważają, że wyboru kandydata chadecji dokona cała Europejska Partia Ludowa (której członkami jest większość rządzących teraz w krajach UE partii narodowych jak CDU czy PO), a nie tylko Merkel, o której nie raz pisano, że ma dobry kontakt z Tuskiem. Następnie EPL będzie jeszcze musiała wybory do PE wygrać.

- wyjaśnia Kaczyński. Pytanie więc, czy Tusk zdecydowałby się na taką walkę.

Źródła w EPL powiedziały PAP w poniedziałek, że partia wybierze swego kandydata najwcześniej za rok, czyli już po wyborach parlamentarnych w Niemczech. Zastrzegły, że najbliższy kongres EPL w Bukareszcie 17-18 października wybierze władze partii, a temat kandydata na szefa KE może najwyżej pojawić się gdzieś w kuluarach.

Z kolei źródła polskie w EPL powiedziały PAP, że publikacja tygodnika "Der Spiegel", choć nie wskazuje na żadne źródła, jest ogólnie mówiąc pozytywna dla Polski. Świadczy bowiem, że Polak będzie miał szanse ubiegać się o to stanowisko, jak już przyjdzie moment wyboru. dodały te źródła.

W prasie spekulowano już, że kandydatem europejskich socjalistów może być niemiecki polityk Martin Schulz, dotychczasowy lider socjalistów w PE, a obecnie przewodniczący tej instytucji. Pada też nazwisko byłego premiera Bułgarii, lidera lewicowej opozycji w tym kraju Sergeja Staniszewa. Z kolei partia europejskich liberałów miałaby wystawić swego obecnego lidera w PE, byłego premiera Belgii Guy Verhofstadta.

Jeżeli chodzi o EPL, to padają nazwiska różnych potencjalnych kandydatów. Obok Tuska, także niesłychanie aktywnej luksemburskiej komisarz UE ds. sprawiedliwości Viviane Reding. Jak komentuje się w Brukseli, ma ona wielką ochotę na fotel po obecnym szefie KE Portugalczyku Jose Barroso; gdyby została szefową KE, byłaby pierwszą kobietą na tym stanowisku. Traktat z Lizbony nie zabrania też obecnemu szefowi KE ubiegania się o trzecią kadencję, choć dominują krytyczne oceny osiągnięć jego Komisji. Na stole zapewne pojawią się nowe, kolejne nazwiska. Jeden z dziennikarzy pytał w maju, tuż przed wyborami prezydenckimi we Francji, ówczesnego prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego czy byłby w razie porażki w swoim kraju zainteresowany stanowiskiem w Brukseli. Odpowiedział wówczas, że nie.

Zdaniem ekspertów nie będzie stanowić przeszkody to, że kraj ewentualnego kandydata nie należy do strefy euro - a może to być nawet wskazane. Skoro stały przewodniczący Rady Europejskiej (szczyty przywódców 27 państw UE - PAP) ma pochodzić z kraju należącego do euro, bo jednocześnie kieruje też szczytami "17", to państwom spoza strefy euro też trzeba będzie zaproponować jakieś stanowisko - zgadzają się Kaczyński i Emmanoulidis.

dodaje Kaczyński. Zastrzega jednak, że w przypadku obu stanowisk absolutnie trzeba płynnie mówić po angielsku. - powiedział Kaczyński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj