Lech Wałęsa uważa, że wprowadzony w Polsce 31 lat temu stan wojenny był wielką zbrodnią przeciwko narodowi. Były prezydent skrytykował decyzję PiS ws. zorganizowania w Warszawie marszu z okazji rocznicy stanu wojennego. "Źle, że daliśmy się wypchnąć tym niepoważnym ludziom z różnego typu rocznic - oni to opanowali" - uważa Wałęsa.
- powiedział w poniedziałek dziennikarzom w Gdańsku Lech Wałęsa.
Zdaniem Wałęsy, decyzja o wprowadzeniu 13 grudnia 1981 r. stanu wojennego doprowadziła do funkcjonujących do dziś podziałów w społeczeństwie. - dodał.
Według b.prezydenta rozliczenia sprawców stanu wojennego powinien dokonać wymiar sprawiedliwości, a nie politycy. uważa były przywódca "Solidarności".
Komentując organizowany przez Prawo i Sprawiedliwość 13 grudnia w Warszawie marsz Wolności, Solidarności i Niepodległości, Wałęsa powiedział:
- dodał były lider "S".
Wałęsa pytany, czy sytuacja w kraju zmierza w stronę wojny domowej, odpowiedział:
- mówił Wałęsa, podkreślając, że jest jeszcze czas na opamiętanie. - dodał były prezydent.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|