W sobotę 16 marca w Gdańsku spotka się ponad sto organizacji, stowarzyszeń i związków zawodowych pod hasłem Platforma Oburzonych. Będą obecni przeciwnicy ACTA, takie inicjatywy społeczne i organizacje jak Ratujmy maluchy, czyli rodzice walczący z wysyłaniem sześciolatków do szkół, Krajowe Forum Samorządowe oraz Zmieleni.pl, którzy są za jednomandatowymi okręgami wyborczymi.

Reklama

Organizator - szef NSZZ "Solidarność" Piotr Duda nie zaprosił do historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej polityków. W opinii Olgierda Annusewicza, obserwujemy budowanie nowego zaplecza politycznego dla przewodniczącego związku. Środowisko związkowców jest dobrym punktem wyjścia, co pokazał Marian Krzaklewski, a fakt, że zaczyna się interesować kwestiami odbiegającymi od problemów związków zawodowych pokazuje, że ambicje przewodniczącego Dudy są duże, mówił ekspert.

Zdaniem politologa, Piotr Duda uderza nie w Platformę Obywatelską, ale w partie prawicowe. Być może pojawienie się nowego ugrupowania, które będzie potrafiło udowodnić swoją skuteczność i przekonać do siebie wyborców sprawi, że odejdą oni od Solidarnej Polski, PJN-u, a nawet Prawa i Sprawiedliwości, powiedział ekspert.

Platforma Oburzonych opowiada się za takimi zmianami w prawie, aby obywatelskie wnioski o przeprowadzenie referendum nie mogły być odrzucane z góry przez parlament. Tak jak to było w przypadku podpisanego przez ponad dwa miliony obywateli wniosku Solidarności o referendum w sprawie podniesienia wieku emerytalnego. Olgierd Annusewicz zwrócił uwagę, że to chwytliwy postulat, dzięki któremu Platforma wraca do idei obywatelskości.