Dziennik Gazeta Prawana logo

Raport o śmierci wspinaczy na Broad Peak. Są błędy, nie ma winnych. ZDJĘCIA

18 września 2013, 10:40
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Maciej Berbeka, Tomasz Kowalski, Artur Małek w drodze na szczyt Broad Peak
Maciej Berbeka, Tomasz Kowalski, Artur Małek w drodze na szczyt Broad Peak/Polski Himalaizm Zimowy
Tragicznie zakończona wyprawa na Broad Peak była dobrze przygotowana, a błędy pojawiły się podczas próby wejścia na szczyt. To najważniejsze wnioski raportu Polskiego Związku Alpinizmu na temat wyprawy, w której zginęło dwóch polskich wspinaczy.

Twórcy raportu podkreślają, że wyprawa odniosła sukces sportowy. Na szczycie stanęli: Adam Bielecki, Maciej Berbeka, Tomasz Kowalski i Artur Małek. Sukces ten został jednak okupiony śmiercią Macieja Berbeki i Tomasza Kowalskiego, którzy zginęli w trakcie schodzenia ze szczytu.

4748125-baza-wyprawy-w-tle-broad-peak.jpg

- twierdzi prezes Polskiego Związku Alpinizmu Janusz Onyszkiewicz. Eksperci mieli ocenić przygotowania do wyprawy i cały jej przebieg. Według komisji przygotowanie było bardzo dobre.

4748096-adam-bielecki-artur-malek-tomasz.jpg

Raport wskazuje, że przed samym atakiem na szczyt uczestnicy ekspedycji nie przedyskutowali w wystarczającym stopniu taktyki, nie wyznaczyli godziny odwrotu i nie ustalili jednoznacznie, kto podejmuje decyzje w zespole. Zawodziła też łączność. Błędem było odłączenie się od zespołu Artura Małka i Adama Bieleckiego - oceniają eksperci PZA. Janusz Onyszkiewicz przestrzega jednak przed jednoznaczną oceną wydarzeń i wyciąganiem pochopnych wniosków. Zauważa, że w raporcie podniesiona jest kwestia odejścia Adama Bieleckiego, jednak, jak mówi Janusz Onyszkiewicz, pozostanie Bieleckiego mogło skończyć się zarówno pomyślnie, jak i zaowocować jeszcze większą tragedią.

Na pytanie, co zawiodło, prezes Polskiego Związku Alpinistycznego odpowiada - . Dodaje, że na tej wysokości nie można wziąć człowieka na plecy i zejść. Pozostaje dylemat: zostać z człowiekiem, którego dotknął dramat i zaryzykować, że nikt nie wróci na dół, albo zostawić go.

4747777-artur-malek-na-szczycie-broad.jpg

Zdaniem zespołu opracowującego raport, Bielecki i Małek złamali zasady etyki i praktyki alpinistycznej oraz regułę mówiącą o utrzymywaniu kontaktu wzrokowego z członkami zespołu. Adam Bielecki został też skrytykowany za to, że zszedł z obozu czwartego zanim akcja ratunkowa była całkowicie zakończona.

4747951-podejscie-do-obozu-pod-szczytem.jpg

- zastrzega Janusz Onyszkiewicz. Jego zdaniem byłoby lepiej, gdyby Bielecki został w obozie trochę dłużej. Prezes PZA zauważa jednak, że w pewnym sensie Bielecki także walczył o życie.

Polski Związek Alpinizmu planuje na koniec października naradę polskiego środowiska alpinistycznego i dyskusję na temat raportu. Ma wówczas odbyć się duży przegląd zasad organizacji wypraw. Wyciągnięte zostaną wnioski i wprowadzone zalecenia raportu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj