Dziennik Gazeta Prawana logo

Były doradca Putina: Groźba trzeciej wojny światowej realna

11 marca 2014, 12:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Andriej Iłłarionow
Andriej Iłłarionow/AP
Władimir Putin nie tylko Krym uważa za przynależny Rosji. W obrębie jego zainteresowań jest także wschodnia i południowa część Ukrainy - uważa Andriej Iłłarionow, były doradca rosyjskiego prezydenta. Jego zdaniem, istnieje ryzyko wybuchu nowej wojny światowej.

Andriej Iłłarionow, przez pięć lat doradca ekonomiczny Władimira Putina, dziś związany z ośrodkiem Cato Institute, w rozmowie z CNBC 7 marca przypomniał, że w czasie szczytu NATO, który odbył się sześć lat temu w Bukareszcie, Putin mówił o tym, że Ukraina nie jest jednorodnym krajem, ponieważ połowa terytorium jest de facto rosyjska i powinna wrócić do Rosji. Zwrócił uwagę, że Władimir Putin kilkukrotnie powtarzał, że nowe władze w Kijowie są nielegalne, a to - jego zdaniem - jest znakiem, że celem przywódcy rosyjskiego jest obalenie rządu Arsenija Jaceniuka.

Andriej Iłłarionow czyni wiele aluzji do wydarzeń historycznych, w szczególności tych związanych z pierwszym okresem II wojny światowej. Jego zdaniem Krym i Sewastopol przez długi czas był dla Rosji tym, czym dla Niemców był Kraj Sudecki - część Czechosłowacki zamieszkana przez Niemców, zajęta przez III Rzeszę w październiku 1938 roku. 

O losie Niemców sudeckich Iłłarionow opowiedział na swoim blogu, gdzie zamieścił nagrania wideo, obrazujące kolejne wydarzenia: najpierw podkreślanie cierpień, jakie Niemcy zaznali w Czechosłowacji, żądanie rozwiązania problemu Krymu, gwarancje wynikające z memorandum budapesztańskiego, euforia i katastrofa. Potem podmienił Niemców na Rosjan, Czechosłowację - na Ukrainę, a Krym na Kraj Sudecki.

Teraz jednak sytuacja się zmieniła. - - przekonywał.

- mówił Iłłarionow.

Były doradca ekonomiczny Władimira Putina jest przekonany, że rosyjski przywódca nie poprzestanie na zajęciu Krymu, co w zasadzie już się wydarzyło. Celem Rosji będzie teraz wywołanie czegoś na kształt "rosyjskiej wiosny" w południowych i wschodnich regionach Ukrainy. A to z kolei musi sprowokować odpowiedź Ukraińców. - - tłumaczył Iłłarionow w CNBC World.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj