W bardzo popularnej grze "Apples to Apples" jedna z kart dotyczy filmu Stevena Spielberga "Lista Schindlera". Czytamy na niej, że obraz opowiada prawdziwą historię katolickiego biznesmena, który ratuje ponad tysiąc Żydów w nazistowskiej Polsce.

Reklama

Zdaniem Moniki Koszyńskiej, to skandaliczne nadużycie. Jak mówi, prawdopodobnie w momencie powstawania gry nie zatroszczono się o to, żeby jakikolwiek naukowiec czy osoba znająca historię - szczególnie Europy w XX wieku - sprawdziła treść tego, co na tych kartach się znajduje. Jak podkreśla Koszyńska, dlatego właśnie powstają takie zbitki, jak "Nazi Poland", co jest z punku widzenie Polski nie do zakceptowania.

Koszyńska zwraca uwagę, że tego typu przekłamania są wyjątkowo niebezpieczne w kontekście świadomości tragicznej historii II wojny światowej. - Widziałam młodych ludzi ze Stanów Zjednoczonych, z Kanady, którzy przyjeżdżali do nas w celu odwiedzenia miejsca śmierci ich przodków - mówi pracownica Muzeum Historii Żydów Polskich. - Byli szczerze zdziwieni, kiedy się dowiadywali o tym, że Polska była zaatakowana przez hitlerowskie Niemcy, i że nie ma polskiej rodziny, która nie straciłaby kogoś w II wojnie światowej.

Zdaniem Moniki Koszyńskiej, polskie władze mają podstawę, by żądać od amerykańskiej firmy wycofania gry z rynku. - Najbardziej oburzające jest to, że jest to gra edukacyjna dla dzieci, czyli powielamy błędną informację, która jest obraźliwa dla wszystkich Polaków - mówi Koszyńska. Jej zdaniem, polska ambasada powinna wystosować list do władz firmy Mattel produkującej grę i zażądać sprostowania, wycofania gry i tego, żeby na kartach znajdowały się prawdziwe informacje.

Gra sprzedała się do tej pory w ponad 3 milionach egzemplarzy. A minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna zapewnił, że list w tej sprawie do firmy Mattel napisał już polski ambasador w Stanach Zjednoczonych. Ministerstwo zażądało też wycofania tej gry z rynku i skorygowania błędu. Resort zorganizował akcję twitterową dla Polaków na całym świecie, by wyrazili solidarny protest i żądanie dotyczące wycofania gry z rynku.

Reklama