Magdalena Rigamonti: Imigranci w Holandii muszą podpisać dokument, w którym zobowiązują się do respektowania tamtejszych przepisów, unijnego prawa oraz życia zgodnie z europejskimi wartościami.
Przecież oni podpiszą każdy dokument, byle tylko móc tu zostać. Nic z tego podpisu nie wynika, bo holenderska policja musiała uruchomić specjalną komórkę zajmującą się tylko morderstwami honorowymi na muzułmańskich kobietach, które według wewnętrznego prawa tej mniejszości złamały prawo, czyli np. odeszły od męża. Do urzędu, w którym pracuję, trafiają głównie imigranci. Dla nich holenderskie prawo jest obowiązujące tylko wtedy, kiedy dotyczy zapomóg i zasiłków. Świetnie się w nim orientują. Potrafią tak je wykorzystywać, że trzecie pokolenie Marokańczyków czy Turków pobiera zasiłki.
Cały wywiad Magdaleny Rigamonti czytaj w elektronicznym wydaniu Magazynu DGP >>>