Dziennik Gazeta Prawana logo

"Prokurator Kijanko udowodniła, że jest femme fatale afery Amber Gold". OPINIA

4 lipca 2017, 18:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prokurator Barbara Kijanko
Prokurator Barbara Kijanko/PAP
Witold Zembaczyński (Nowoczesna) uważa, że wtorkowe przesłuchanie przed komisją śledczą ds. Amber Gold prok. Barbary Kijanko "to 200 straconych minut dla wyjaśnienia sprawy Amber Gold". Pani prokurator Kijanko udowodniła, że jest femme fatale tej afery - ocenił poseł.

- podkreślił Zembaczyński w Polskim Radiu 24.

- zauważył poseł odnosząc się do wtorkowego przesłuchania świadka przed komisją śledczą. Jak podkreślił, słowa Barbary Kijanko, że jest "tylko człowiekiem i każdy może popełnić błędy" to "jedyne szczere, jakie usłyszeliśmy w czasie tego posiedzenia".

- zaznaczył Zembaczyński.

Jego zdaniem prok. Kijanko "chce sprawnie, gładko przejść w stan spoczynku - zamknąć ten rozdział w życiu, jakim była jej nieudolność w postępowaniu przygotowawczym w sprawie Amber Gold". - zaznaczył.

Kijanko była prokuratorem referentem prowadzącym sprawę Amber Gold w Prokuraturze Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz w pierwszej fazie postępowania, po zawiadomieniu Komisji Nadzoru Finansowego pod koniec 2009 r. KNF podejrzewała, że Amber Gold prowadzi działalność bankową, ale nie ma wymaganych zezwoleń. Kijanko jako referent sprawy w styczniu 2010 r. odmówiła wszczęcia postępowania, nie dopatrując się w działalności firmy znamion przestępstwa.

Po tym, gdy w kwietniu 2010 r. sąd uwzględnił zażalenie KNF, wszczęte zostało dochodzenie, które Kijanko umorzyła w sierpniu 2010 r. Sąd w grudniu uwzględnił kolejne zażalenie KNF. W maju 2011 r. Kijanko zawiesiła postępowanie w związku z przedłużaniem się opracowania opinii biegłego. Wznowiono je dopiero wiosną 2012 r. gdy postępowanie przejęła Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.

Prok. Kijanko miała być - jeszcze w zeszłym roku - pierwszym świadkiem przesłuchanym przez komisję śledczą, dotąd była już dwukrotnie wzywana przez komisję i nie stawiała się przedkładając zwolnienia lekarskie. We wtorek prok. Kijanko powiedziała, że powody jej wcześniejszego niestawiennictwa przed komisja śledczą są ogólnie znane i jest to jej stan zdrowia.

Na wiele szczegółowych pytań członków komisji prok. Kijanko odpowiadała, że nie pamięta. -- wskazywała. Dodawała, że nie potrafi "odtworzyć procesów myślowych" z tamtego czasu. Przy niektórych pytaniach milczała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj