Dziennik Gazeta Prawana logo

Windykacja reparacji. Nawet Wielkiej Brytanii i Francji nie udało się wymusić na Niemczech wypłaty odszkodowań wojennych

22 września 2017, 09:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
II wojna światowa
II wojna światowa/Shutterstock
Nawet Wielkiej Brytanii i Francji nie udało się wymusić na Niemczech wypłaty odszkodowań wojennych. "Rzeczypospolitej przysługują wobec RFN roszczenia odszkodowawcze, a twierdzenie, że roszczenia te wygasły lub uległy przedawnieniu, jest nieuzasadnione" – brzmi końcowy wniosek dokumentu przygotowanego przez Biuro Analiz Sejmowych na zlecenie posła PiS Arkadiusza Mularczyka.

– odparł na łamach „Der Spiegel” minister spraw zagranicznych Niemiec Sigmar Gabriel.

– skomentował to prezes PiS Jarosław Kaczyński. rozmarzył się już na Twitterze poseł Mularczyk.

Politykom rządzącej partii błyskawicznie rośnie apetyt, więc w ramach nauki na początek warto by ich wysłać do Grecji. Przez ostatnie lata jej gospodarka była pod nadzorem tzw. trojki: ekspertów Europejskiego Banku Centralnego, Komisji Europejskiej oraz Międzynarodowego Funduszu Walutowego – choć de facto grecką tragedią finansową zarządzał twardą ręką niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble. Trójka zmusiła Greków do drastycznego zaciśnięcia pasa, aby wpływy budżetowe zrównoważyć z wydatkami oraz koniecznością obsługi długu. Po takiej kuracji uzdrawiającej Grecy w 2015 r. wybrali w wyborach lewicowo-populistyczną Syrizę. Jej lider Aleksis Tsipras obiecał m.in., iż będzie się domagać od Berlina spłaty reparacji wojennych – oszacowanych na 270 mld euro. Po roku rzecznik rządu Niemiec Steffen Seibert odpowiedział, że Ateny reparacji nie dostaną, więc w 2016 r. premier Tsipras zapowiedział wdrożenie „narodowej strategii” uzyskania odszkodowania. Wdrażana jest do dziś. W tym czasie Niemcy na ratowaniu Grecji przed bankructwem „zarobiły” 1,34 mld euro. Co dwa miesiące temu przyznał sam Schaeuble.

A po pouczającej wycieczce do Aten politykom PiS należałoby zaproponować wycieczkę do Berlina. By na miejscu mogli zasięgnąć nauk, jak reparacje należy windykować oraz jak unikać ich wypłacenia.

Okupant bierze wszystko

Imperialne marzenia Francji skończyły się 1 września 1870 r. 130-tysięczna armia cesarza Napoleona III znalazła się w potrzasku pod Sedanem. Stojący na jednym ze wzgórz król Wilhelm I, już wkrótce cesarz zjednoczonych Niemiec, z zachwytem obserwował przez lunetę rozpaczliwą szarżę francuskiej kawalerii. – Ach, jacy dzielni ludzie! – wykrzyknął, widząc masakrę, którą jeźdźcom urządziła pruska artyleria. Gdy ostatnia nadzieja na wyrwanie się z okrążenia prysła, władca Francji nakazał wywiesić białą flagę. Po czym posłaniec od Napoleona III pojechał z liścikiem do króla Prus. „Panie Bracie (Monsieur mon frěre), skoro nie było mi dane umrzeć wśród moich żołnierzy, nie pozostaje mi nic innego niż oddać moją szpadę w ręce Jego Królewskiej Mości” – pisał.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj