Dziennik Gazeta Prawana logo

Godusławski: Najmądrzejsza opozycja głupsza od najgłupszego rządu

6 listopada 2017, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sejm
Sejm/Shutterstock
Skoro było tak dobrze, to dlaczego było tak źle?”. Słowa te wypowiedział legendarny trener Kazimierz Górski po blamażu polskiej reprezentacji na mundialu w Korei Południowej i Japonii. Pytanie to często wraca w debacie publicznej.

Pada, gdy rządowe fotele zamienia się na opozycyjne ławy sejmowe, i odwrotnie – opozycyjne trwanie zamienia się na sprawowanie władzy. W kampanii wyborczej była „Polska w ruinie”. PiS szedł więc po zwycięstwo z hasłem odbudowy. Udało się szybko, bo już po kilku miesiącach ruiny w propagandzie nie było. Gdy ta zniknęła, pojawiło się „wystarczy nie kraść”. Proste i trafiające do wyobraźni hasło tłumaczące wzrost dochodów budżetowych i wartości notowanych na giełdzie spółek Skarbu Państwa. Dlatego teraz PO odpłaca się PiS pięknym za nadobne. Celem propagandy politycznej znów są gospodarka i finanse publiczne, a oskarżenie o pudrowanie rzeczywistości budżetowej pada pod adresem wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

Brytyjski polityk, były premier Benjamin Disraeli ujął to zgrabnie, mówiąc, że istnieją trzy rodzaje kłamstw: kłamstwa, okropne kłamstwa i statystyki. To ostatnie jest ulubionym kłamstwem polityków. Sprawnie żonglując liczbami, można udowodnić, że polityka fiskalna jest dzisiaj najlepsza od dekady albo że rząd sprowadza na nas problemy, które dadzą o sobie znać, gdy koniunktura się ochłodzi. To prawda i to prawda. Mówienie dzisiaj, że PiS „nie dał rady”, bo nadwyżki budżetowe mają się na koniec roku zmienić w deficyt, to populistyczny rewanż PO za równie populistyczną ruinę i grabież. Rewanż bezsensowny, podobnie jak bezpodstawne były tamte zarzuty. Tym bardziej że ze względu na warunki makroekonomiczne w Polsce i na świecie porównywanie polityki gospodarczej poprzedniej i obecnej ekipy jest właściwie niemożliwe. Czasy wielkiego kryzysu gospodarczego musielibyśmy bowiem zestawić z najlepszą od lat sytuacją w Polsce i naszym otoczeniu.

Absurdalnie brzmi więc też robienie PO zarzutu z tego, że nie zasypywała na siłę deficytu i nie przykręcała śruby przedsiębiorcom, bo właśnie dzięki temu nie wpadliśmy w recesję. Mało rozsądne jest też mówienie, że notowana od czterech miesięcy górka w budżecie to kreatywna księgowość, a prawdę obnaży koniec roku, gdy w kasie państwa zaświecą pustki.

Mateusz Morawiecki od początku studził budżetowy optymizm i nigdy nie dopuszczał nawet myśli, że górka będzie się utrzymywała po dziewięciu miesiącach, a co dopiero na koniec grudnia. Sam zresztą wie, że pomógł tegorocznym statystykom, przyspieszając zwroty VAT w grudniu 2016 r., a dziurę budżetową w dużej mierze zasypał też zysk z NBP. To nie zmienia jednak faktu, że nawet jeśli na koniec roku pojawi się deficyt, to będzie znacznie – może nawet o połowę – mniejszy niż ustawowy limit 59,3 mld zł. Bardzo dobra kondycja finansów publicznych jest widoczna gołym okiem, co nie znaczy, że są w tym jakieś szczególne zasługi obecnego rządu.

Podobnie jak w latach 2006–2007 PiS ma teraz szczęście do globalnej koniunktury, która napełnia budżet dochodami. Ma też jednak wymierne sukcesy w uszczelnieniu systemu podatkowego. Gdy w rachunku uwzględnimy jeszcze słabe wydatki inwestycyjne, to mamy budżet w najlepszej formie od lat. Opozycja zaś punktuje Morawieckiego za odkrycie, że będzie w nim deficyt. Chociaż prawdziwa krytyka należy się wprowadzaniu nowych i sztywnych pozycji wydatkowych, które odbiją się czkawką, gdy przyjdzie spowolnienie wzrostu. To zaś prędzej czy później się pojawi i przez pogarszającą się demografię, brak rąk do pracy może z nami pozostać na dłużej. Na razie jednak wciąż aktualne są słowa Marka Belki: „najmądrzejsza opozycja jest głupsza od najgłupszego rządu”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj