Dziennik Gazeta Prawana logo

Politycy zachowują się tak, jakby myśleli, że Polacy mają płuca ze stali

23 lutego 2018, 11:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kraków spowity smogiem
Kraków spowity smogiem/Shutterstock
Polska nic sobie z żądań UE nie robi. Kolejni politycy zachowują się tak, jakby myśleli, że Polacy mają płuca ze stali. 

"Smog może przemieszczać się na odległość nie większą niż 2,5–3 km, potem się rozprasza. Są na to dziesiątki badań, także w Polsce. Jeśli więc samorządowcy tłumaczą mieszkańcom, że zanieczyszczenia pochodzą z sąsiedniej gminy – a często się to zdarza – to łżą".

Znów się nas bezpodstawnie czepiają?

Marcin Mizgalski (lokalny aktywista, uczestniczył w pisaniu ustawy o OZE):  Już dawno powinniśmy zostać ukarani za smog. Może jak trzeba będzie słono zapłacić – a mówi się nawet od 4 mld zł – to coś się w końcu zmieni.

Trybunał Sprawiedliwości UE uznał, że przekraczamy dopuszczalne dobowe stężenia pyłu PM10, że państwo nie podejmuje skutecznych działań w celu poprawy jakości powietrza oraz że nie wdrożyliśmy w prawidłowy sposób unijnej dyrektywy, która reguluje te kwestie.

MM: Komisja Europejska uzasadniała, że w ciągu co najmniej pięciu kolejnych lat dobowe dopuszczalne wartości pyłu zawieszonego PM10 były przekraczane w 35 spośród 46 stref, w których mierzy się jakość powietrza. A w dziewięciu strefach stale przekraczane były dopuszczalne stężenia roczne. Jeśli popatrzeć na mapę Europy i naniesione na nią wskaźniki jakości powietrza, to okaże się, że od lat żyjemy w najgorszym miejscu do oddychania. I nic z tym nie robimy. Według Światowej Organizacji Zdrowia dopuszczalny poziom zanieczyszczenia powietrza PM10 wynosi 25 µg/m3. Przy czym poziom alarmowy – np. w Londynie – jest ustalony na 60 µg/m3 i jeśli zostanie przekroczony, to mer stolicy Wielkiej Brytanii zamyka centrum miasta dla aut. Na Słowacji alarm smogowy ogłaszany jest, gdy średnie dobowe stężenie PM10 przekracza 150 µg/m3, w Czechach – 100 µg/m3, we Francji – 80 µg/m3, w Belgii – 70 µg/m3. W Chinach, uważanych za truciciela świata, w zależności od kantonu, alert ogłasza się przy skażeniu pomiędzy 150 µg/m3 a 170 µg/m3. I wówczas restrykcje są podobne jak w Paryżu: zakazy dla ruchu aut.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: UEPolskaKEsmog
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj