Dziennik.pl: Czy Platforma Obywatelska ma już swoich kandydatów na marszałków województw?
Borys Budka: Na razie nie rozmawiamy o personaliach. Najważniejsze jest uformowanie koalicji. Mamy świetnych doświadczonych samorządowców. Wierzę, że uda nam się powtórzyć wiele udanych koalicji takich jak np. w województwie śląskim, gdzie utworzyliśmy ją wspólnie z Polskim Stronnictwem Ludowym i Sojuszem Lewicy Demokratycznej.

Czy radni, którzy uzyskali mandat startując z list Koalicji Obywatelskiej utrzymają ten szyld po wyborach czy też podzielą się na radnych Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej?

Chcemy łączyć a nie dzielić. Utrzymamy formułę Koalicji Obywatelskiej i pod tym szyldem będziemy funkcjonować w samorządzie. Pod tą nazwą szliśmy do wyborów i jest ona symbolem współpracy i jednoczenia opozycji.

Koalicja podczas wyborów do sejmików utrzymała pozycję drugiej siły politycznej w Polsce. Jednak nie widać efektu synergii z połączenia z Nowoczesną.
Przede wszystkim udało nam się zatrzymać PiS w większości sejmików województw. Mamy też znacznie większą zdolność koalicyjną od naszych rywali. Wybory samorządowe są specyficzne. Tam, gdzie poszliśmy jeszcze szerzej niż Koalicja Obywatelska w pierwszej turze dochodziło do prawdziwych nokautów. Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska nie dała żadnych szans swoim rywalom, podobnie jak Prezydent Krzysztof Żuk w Lublinie. To pokazuje, że musimy dalej dążyć do pogłębiania i poszerzania współpracy z innymi komitetami. Wówczas PiS będzie skazany na porażkę. Jestem przekonany, że w wyborach parlamentarnych efekt synergii będzie jeszcze bardziej widoczny. Polacy już uwierzyli, że z Prawem i Sprawiedliwością można wygrać. Ponadto, gdy doliczymy wynik ludowców i lewicy to okazuje się, że zjednoczona proeuropejska i demokratyczna opozycja ma szanse na wynik znacząco zbliżony do 50 proc. To napawa optymizmem.

Uzależnienie od PSL w sejmikach można rozpatrywać w kategorii sukcesu? Gdyby nie decyzja Władysława Kosiniaka-Kamysza sytuacja wyborcza Koalicji Obywatelskiej byłaby znacznie gorsza.

To żadna nowość, że Polskie Stronnictwo Ludowe jest naszym naturalnym koalicjantem. Rządzimy z nimi w sejmikach od wielu już lat i to z licznymi sukcesami. Jestem przekonany, że ta dobra współpraca zostanie podtrzymana – dobrze służy poszczególnym regionom. Nie ukrywaliśmy, że model Koalicji Obywatelskiej wraz z koalicją z PSL przełoży się na wygraną w większości sejmików. To był nasz plan, który potwierdził się po ogłoszeniu przez PKW końcowych wyników.

Sześć procent straty to może nie klęska, ale wciąż widoczna porażka.

Te wybory to dopiero pierwszy krok. Jestem zadowolony z tego wyniku. Udało się zatrzymać niekorzystne trendy sondażowe – w niektórych badaniach PiS miał poparcie na poziomie 40-45 proc. Pokazaliśmy, że da się z nim wygrać, jeśli pójdziemy razem. Wybudowaliśmy fundament, teraz będziemy tworzyć wraz z innymi ugrupowaniami wspólny dom na wybory parlamentarne.

Co ze współpracą z SLD? Czy oferta na poszerzenie formatu Koalicji Obywatelskiej jest wciąż aktualna?

Cały czas zapraszamy SLD. Jesteśmy zainteresowani tym, żeby do wyborów parlamentarnych pójść maksymalnie szeroko. Nasze koleżanki i koledzy z Sojuszu Lewicy Demokratycznej powinni przeanalizować wyniki wyborów i policzyć, o ile mandatów mielibyśmy więcej, gdyby wystartowali z nami na wspólnych listach. A tak, niestety, część głosów oddanych na lewicę, zostało zmarnowanych.

Pozostanie Hanny Zdanowskiej w Platformie Obywatelskiej jest tylko kwestią czasu. Statut partii zabrania członkostwa osobie prawomocnie skazanej za przestępstwo ścigane z urzędu.

Nie, mamy już wykładnię statutu. Postępowanie w sprawie Prezydent Hanny Zdanowskiej rozpoczęło się przed wejściem w życie nowego dokumentu. Zatem wobec niej mają zastosowanie przepisy poprzedniego statutu. To oznacza, że pozostaje członkiem Platformy Obywatelskiej. Bardzo się cieszę, że Prezydent Łodzi pozostanie członkiem PO. Zaufanie, jakim cieszy się wśród mieszkańców Łodzi, zasługuje na najwyższe uznanie.

Nie obawiają się państwo wygaszenia mandatu przez wojewodę?

Bezprawne działanie wojewody w tym zakresie spowoduje, że Hanna Zdanowska odwoła się do sądu. A moim zdaniem rozstrzygnięcie będzie oczywiste i kompromitujące dla funkcjonariuszy PiS.

Wspomniał Pan o kandydatach PO, jednak w wielu przypadkach Koalicja Obywatelska jedynie „podłączyła się” do sukcesów komitetów lokalnych. Trudno też uznać za sukces wyniki w Gdańsku czy Szczecinie, gdzie w II turze nie będzie nikogo z KO.

Koalicja Obywatelska pokazała, że jesteśmy formułą bardzo otwartą i szeroką. Wszędzie tam, gdzie byli dobrzy samorządowcy, zdecydowaliśmy się na ich poparcie, bo to leży w interesie mieszkańców. Wierzymy, że teraz jesteśmy w stanie w podobny sposób budować mocne listy na następne wybory. To zwiększy nasz przyszłoroczny potencjał.

Czy KO poprze w drugiej turze kandydatów przeciwnych PiS również w miastach w których przedstawiciele Koalicji już odpadli? Mam na myśli np. Gdańsk, Szczecin czy Kielce.

To oczywiste, że nadal będziemy popierać dobrych samorządowców a nie kandydatów PiS. Ta partia jest zaprzeczeniem samorządności.

PO poprze Pawła Adamowicza pomimo wcześniejszych zastrzeżeń?

Paweł Adamowicz ma pełne poparcie Koalicji Obywatelskiej.