Dziennik Gazeta Prawana logo

Godusławski: Primum non nocere [TWEET TYGODNIA]

14 czerwca 2019, 13:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bartek Godusławski
Bartek Godusławski/Dziennik Gazeta Prawna
P iS odniósł bezapelacyjny sukces w wyborach do Parlamentu Europejskiego. To zasługa zaangażowania, budowania przez ponad trzy lata wiarygodności, której objawem jest realizacja obietnic wyborczych.

Kampania nie była szczególnie odkrywcza, sztampowe konwencje służyły raczej mobilizacji lokalnych struktur do kampanijnej pracy niż elektoratu, który w weekend ma lepsze pomysły na spędzanie wolnego czasu niż oglądanie telewizji. Za to wizyty gospodarskie polityków, spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim i prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim budowały poczucie, że władza jest blisko.

Od wczoraj media,także te,o których #PiS mówi,że są „Platformiane”, przekonują opinię publiczną,że #KE poniosła sromotną klęskę Tymczasem #27do22 to przegrana, ale chyba nie klęska!
Wybory jesienne wygramy, tylko jest taka prośba: nie trzeba nas popierać, byle nie przeszkadzać

Iza Leszczyna✌️🇵🇱 (@Leszczyna) 28 May 2019

Powódź pokazała, że warto założyć kalosze i kurtkę przeciwdeszczową i pochylić się nad ludzką tragedią. Tego obrazka nie zamazał nawet sznur limuzyn szefa rządu i jego ochrony. To przełożyło się na sukces. Ludzie zaufali PiS po raz kolejny, bo partia „dowozi”, co obiecała, a nawet to, czego nie obiecała. Wiarygodność jest podstawą. Szczególnie jeśli idzie za nią skuteczność. A tej nie można PiS odmówić, niestety widać to najlepiej po „reformach” wymiaru sprawiedliwości. Jeśli dzisiaj Grzegorz Schetyna szuka recepty na pokonanie ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego, to nie musi kopiować polityki partii rządzącej. Obiecanie ludziom 1 tys. zł na dziecko, obniżenie wieku emerytalnego do 50 lat czy rozdawanie krów i świń, nie da zwycięstwa, bo ludzie i tak nie uwierzą w sprawczość PO i jej satelitów z Koalicji Europejskiej.

Recepty na zwycięstwo Schetyna nie musi szukać u politycznych rywali, niech spyta o nią Bartosza Arłukowicza. Ten miał wzorcową kampanię do PE, był z ludźmi, u ludzi i dla ludzi. Do każdego oddanego na siebie głosu przekonywał, a nie skupiał się na obrzydzeniu rywala. To on powinien być dzisiaj nauczycielem dla opozycji. Niestety, wiele wskazuje, że emanacją myślenia opozycji jest posłanka Izabela Leszczyna, która w jednym z wpisów na Twitterze pokazała, jak miałka jest strategia. „Wybory jesienne wygramy, tylko jest taka prośba: nie trzeba nas popierać, byle nie przeszkadzać” – to clue jej wypowiedzi. Dopóki opozycja nie zrozumie, że afery PiS, media i mecenasi nie wygrają za nią wyborów, dopóty będzie przegrywała. Nikogo nie przekona powtarzana przez PO mantra o moralnej wyższości nad PiS, które łamie konstytucję i niszczy instytucje państwa. Szczególnie jeśli idzie za tym pogarda dla milionów ludzi, którzy na obecną ekipę oddają swój głos.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj