Dziennik Gazeta Prawana logo

Legutko: Terlecki został "Psem", bo się zhipisił, a żeby zostać hipisem, trzeba być oblojdrą strasznym [ROZMOWA MAZURKA]

22 sierpnia 2019, 20:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ryszard Legutko
Ryszard Legutko/Agencja Gazeta
Może dlatego nie zostałem kloszardem, bo jak ktoś pochodzi z prostej rodziny, to myśli w kategoriach awansu, a nie ostentacyjnego, dekadenckiego - przepraszam za słowo - spsienia, że posłużę się aluzją do mojego kolegi Ryszarda - mówi eurodeputowany PiS Ryszard Legutko w rozmowie z Robertem Mazurkiem w Magazynie DGP.

Robert Mazurek: Nie, nie, ja tego nie ogarnę, naprawdę tępy jestem. Niech pan lepiej powie, co to za towarzystwo, z którym się pan prowadzał?

Ryszard Legutko: Koledzy ze studiów. Jak na to spojrzę z dzisiejszej perspektywy, było to dość niewinne. To był jednak PRL, myśmy w spodniach i płaszczach z MHD (Miejski Handel Detaliczny – red.) chodzili do kina oglądać kolorową młodzież na Zachodzie, gdzie zaczynała się kontrkultura.

Ryszard Terlecki…

Mój rocznik, chodziliśmy do tego samego liceum.

…został jednak "Psem".

Został "Psem", bo się zhipisił, a żeby zostać hipisem, trzeba być oblojdrą strasznym.

Kim, przepraszam?

Oblojdrą, czyli takim kloszardem.

A pan, z arystokratycznej rodziny, gardził kloszardami?

Odwrotnie, z bardzo prostej rodziny, moi rodzice nie mieli wyższego wykształcenia. Może dlatego nie zostałem kloszardem, bo jak ktoś pochodzi z prostej rodziny, to myśli w kategoriach awansu, a nie ostentacyjnego, dekadenckiego - przepraszam za słowo - spsienia, że posłużę się aluzją do mojego kolegi Ryszarda.

Dopiero pańskie dzieci mogły zostać punkami?

Ale nie zostały, bo miały strasznie surowego ojca, ponurego kata dzieci i młodzieży. Hm, ale studenci się mnie jakoś trzymali, mimo że jestem ponurym katem. W każdym razie nie zostałem hipisem nie tylko z powodów estetycznych. Jeśli ktoś jest wychowany na westernach, które wówczas były dość pryncypialne i konserwatywne, to ostentacyjne lewactwo go jakoś odtrąca.

Naprawdę myślał pan wtedy tymi kategoriami?

Tak, wojna w Wietnamie była dla nas wojną z komunistami, więc popieraliśmy Amerykanów, tego się z hipisami nie dało pogodzić.

CAŁY WYWIAD CZYTAJ W PIĄTKOWYM WYDANIU MAGAZYNU "DGP">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj