Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdzie wybudować Stadion Narodowy?

18 listopada 2007, 14:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mamy już kilka możliwych lokalizacji. Pierwsza, niesłuszna, bo zaproponowana przez bolszewicki reżim braci Kaczyńskich, to teren Jarmarku Europa, czyli byłego Stadionu X-lecia. Druga, wysunięta przez prezydent stolicy Hannę Gronkiewicz-Waltz - gdziekolwiek poza miastem, byle nie w Warszawie. Tak dla "Faktu" awanturę o stadion komentuje Maciej Rybiński.

Druga propozycja ma mocne, europejskie umotywowanie, bo wedle pani prezydent ani paryski stadion Saint-Denis nie jest położony w Paryżu, ani londyński Wembley w Londynie. Być może, dawno nie byłem ani w Paryżu, ani w Londynie i niewykluczone, że pod moją nieobecność Saint-Denis przeniesiono do Prowansji, a Wembley do Szkocji. Kolejne pomysły lokalizacji to tereny dawnego PGR Bródno albo wyścigów konnych na Służewcu. W tym ostatnim przypadku wyścigi konne trzeba będzie pewnie przenieść na Stadion X-lecia. Konie podobno już z wdzięczności zbierają suchy chleb dla Gronkiewicz-Waltz.

Ale to przecież jeszcze nie wyczerpuje wszystkich możliwości. Można Stadion Narodowy wybudować w Białolęce lub w Markach, na terenach, na które miał być przeniesiony Jarmark Europa, a na Stadionie X-lecia przywrócić opłacalny handelek. Można stadion pobudować na lotnisku Okęcie, ze względu na korzystne położenie komunikacyjne, a w ciągle nieoddanym do użytku terminalu urządzić szatnie dla zawodników. Najbardziej radykalny jest pomysł budowy polskiego Stadionu Narodowego w Irlandii, gdzie już mieszka większość Polaków, którzy na wieść, że rząd Tuska będzie budował stadion w Dublinie, mogliby masowo wracać do Polski, wspomagając czynem obietnice wyborcze.

Można zlokalizować stadion w Dolinie Rospudy, na Giewoncie albo w Łazienkach Królewskich. Można nawet na Księżycu, ze względu na pana Twardowskiego i jego koguta, ale broń Boże na miejscu stadionu, bo jest to teren bardzo cenny, który można korzystnie sprzedać w ramach przetargu, tak żeby wszyscy byli zadowoleni.
Najważniejsze, żeby niczego nie robić pochopnie. Sprawę trzeba przedyskutować dogłębnie, uwzględnić wszystkie interesy, a na końcu poddać referendum ludowemu: czy wolisz stadion, czy mieszkania dla bezdomnych. Odpowiedź jasna - w końcu w piłkę można grać na podwórku.



Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj