Dziennik Gazeta Prawana logo

Jan Wróbel: Prezydent jak miś z okienka

3 lipca 2020, 08:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
prezydent Andrzej Duda
<p>prezydent Andrzej Duda</p>/PAP
Wspólne wystąpienie Szymona Hołowni i Rafała Trzaskowskiego wyglądało jak zaproszenie na obchody Dnia Prymusa. Gdyby dołączył do nich Krzysztof Bosak, to mielibyśmy trzech chłopaków szykujących się do poprowadzenia akademii szkolnej.

A Andrzej Duda? Zwłaszcza kiedy wyłączyć mu fonię, to prezentuje się jak sympatyczny uczniak, który zaraz cmoknie Panią Dyrektor w mankiet. Nie wyzłośliwiam się, lubię miłych ludzi. Daję się jednak ponieść refleksji, że między warstwą wizualną polskiej walki o prezydenturę a tym, co się o niej mówi, jest przepaść. Bo mówi się o "polsko-polskiej wojnie”, "wojnie cywilizacji”, "wojnie plemion”, a nawet o wojnie postu z karnawałem oraz, co chyba oczywiste, o podłości, draństwie, faszyzmie i lewactwie. A na obrazku – mili ludzie. Można by się spodziewać, że przy takim stężeniu kwasu politycznego główne siły naszej wojny wystawią do boju takich mniej więcej Donaldów Trumpów. Z tym że Trump kiepsko nadaje się do udziału w szkolnej akademii, tu się chyba wszyscy zgodzimy. No, chyba że ktoś się napił i trzeba ochotnika, aby "zmęczonego” wynieść z sali, po drodze mu bluzgając.

Wiem, wiem. Duda ohydny, Trzaskowski obrzydliwy. Ale jeżeli nawet, to nie dla swoich wyborców. Ci cenią sobie – jak widać – pewien typ prezydenta Polski, którego standard wyznaczył Bronisław Komorowski. Miś z okienka tak, grizzly – nie. Co ciekawe, kandydatów na urząd prezydenta wybierały partie polityczne – te same, które tak ze sobą walczą na śmierć i życie. Tak jakby partyjni aktywiści czuli, że rodacy z zasady chcą oddać głos na kogoś lepszego, niż ma konkurencja. Lepszego nie pod tym względem, że lepiej dołoży (i nabluzga), lecz tak lepszego w ogóle.

I Dudę, i Trzaskowskiego, a właściwie każdego z 11 kandydatów w tych wyborach, można by było zaprosić do domu na rodzinny obiad i to przeżyć. Zapewne w niektórych domach trzeba by się umówić, że o polityce i gender nie rozmawiamy. Nie szkodzi, stare dobre kawały o zakonnicach, blondynkach, Niemcach i Ruskach też dają radę.. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj