Dziennik Gazeta Prawana logo

Słowik o sprawie Margot: Sądy są niezależne i sędziowie niezawiśli, tylko wtedy gdy nam to pasuje [OPINIA]

8 sierpnia 2020, 14:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Policja kontra demonstranci
<p>Policja kontra demonstranci</p>/PAP
O tym, że Margot, nieheteronormatywna aktywistka, została aresztowana na dwa miesiące decyzją Sądu Okręgowego w Warszawie wiedzą już niemal wszyscy. Wiem, że ciężko będzie na chwilę zapomnieć o samej Margot, ale spróbujmy, proszę. To, co bowiem na tle tej sprawy, wydaje mi się najsmutniejsze, to fakt, że sądy są niezależne i sędziowie niezawiśli tylko wtedy, gdy nam to pasuje. Gdy jakieś orzeczenie się nie podoba, to sędzia na pewno upolityczniony, umoczony, a niezależność sądów należy rozsadzić w pył. I ciężko to będzie poskładać.

Na łamach Dziennika Gazety Prawnej wielokrotnie chłostałem słowem polityków Zjednoczonej Prawicy, którzy odsądzali od czci i wiary sędziów za wydawane orzeczenia. Bo uważam, że sędziowie nie są świętymi krowami i można ich krytykować. Ale warto to robić w sposób merytoryczny, a nie chamski i ad personam. Tymczasem rządzący uczynili wręcz sztukę ze szczucia na sędziów.

Niestety politycy, którzy podkreślali znaczenie sądów i sędziów, zaczęli zachowywać się tak samo. Weźmy za przykład Włodzimierza Czarzastego, wicemarszałka Sejmu. Uważa on, że sędzia, który podjął decyzję o tymczasem aresztowaniu, mógł to zrobić w zamian za awans, dodatkowe pieniądze lub dobre słowo zwierzchnika. Inni politycy również przekonują, że coś z sądem jest nie tak. A to warto sprawdzić, czy sędzia nie jest z zaciągu Ziobry, a to czy ostatnio nie awansował. A może by tak prześwietlić jego wyroki z ostatnich 20 lat?

Czym różni się dyskredytowanie sędziego orzekającego w sprawie tymczasowego aresztowania Margot, od odsądzania od czci i wiary sędziów nakładających niższą karę niż wydalenie z zawodu na sędziego, który ukradł część do wiertarki? Dlaczego w jednym przypadku można analizować życiorys, a w drugim tego robić nie należy?

To pewien paradoks, że podejście do wymiaru sprawiedliwości połączyło polityków, którzy przecież o ten wymiar sprawiedliwości tak się kłócą. Gdy jednak trzeba by przełknąć gorzką pigułkę i powiedzieć "nie zgadzam się z orzeczeniem, ale je szanuję", większość wybiera atak na sąd.

Nie mam bladego pojęcia, czy Margot powinna zostać aresztowana, czy nie. Intuicyjnie wydaje mi się, że nie, a intuicja ta wiąże się z nadmiarowym stosowaniem najpoważniejszego ze środków zapobiegawczych, czyli tymczasowego aresztowania. Nie wykluczam wariantu, że orzekający sędzia podjął złą decyzję. Ale czy to uprawnia do wyzywania go, sugerowania, że orzeka pod dyktando polityka bądź za dodatkowe pieniądze? Moim zdaniem w żadnym razie. I tak, podzielam argument, że deforma wymiaru sprawiedliwości obniżyła zaufanie społeczne także do sędziów, za co w znacznej mierze odpowiadają obecnie rządzący. Ale stosowanie odpowiedzialności zbiorowej i atakowanie konkretnych sędziów z tego powodu jest nieodpowiedzialne społecznie.

Tak więc, drodzy politycy, możecie nadal jebać pały i sąd cały. A potem - jak gdyby nigdy nic - przekonywać z sejmowej mównicy, że sędziowska niezawisłość jest ważna w demokratycznym państwie prawnym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj