Panie przewodniczący, jeśli przeanalizować kilkanaście sondaży różnych pracowni od początku października, m.in. Kantar, Ibris, Estymator, Indicator i Pollster, to widać, że PiS ma na ogół powyżej 30 proc. poparcia, a Platforma lub Koalicja Obywatelska - między 23 proc. a 29 proc. W najnowszym sondażu Kantar, przy uwzględnieniu wyborców niezdecydowanych, PiS i KO mają po 25 proc. poparcia. Co pan sądzi o tych sondażach, jest to jakiś temat do przemyśleń?

Reklama

Cezary Tomczyk: W sondażu Kantar, także po uwzględnieniu wyborców niezdecydowanych, widać, że PiS zrównuje się z Koalicją Obywatelską - obie te koalicje mają po 30 proc. głosów. Dzisiaj możemy śmiało powiedzieć, że gdyby wybory odbyły się w grudniu tego roku, to PiS nie miałby w tych wyborach samodzielnej większości, co więcej - prawdopodobnie nie byłby w stanie z nikim utworzyć koalicji. Takim chyba najważniejszym wnioskiem jest to, że PiS ma większość w Sejmie, ale nie ma większości w polskim społeczeństwie. Prędzej czy później doprowadzi to do kryzysu w obozie władzy.

My na te sondaże patrzymy spokojnie. Wiemy, że kluczem to tego, żeby wygrać z PiS, jest jakiś proces zbudowania mostów pomiędzy partiami opozycyjnymi po to, żeby w momencie kiedy dojdzie do ogłoszenia wyborów, mosty te zadziałały i żeby można było na ich kanwie budować porozumienie. Jak ono będzie wyglądało, to będzie zależeć od liderów partyjnych i to pokaże przyszłość. Dzisiaj najważniejszy wniosek jest taki, że gdyby te osoby, które obecnie protestują, są niezadowolone z tego, co się dzieje w Polsce, gdyby ludzie mogli wyrazić swój głos, PiS by nie rządził.

Reklama

Z kim chcielibyście budować te mosty - z PSL, Szymonem Hołownią, Strajkiem Kobiet?

Chcemy budować mosty ze wszystkimi tymi ugrupowaniami, także pozaparlamentarnymi - mówię tu o Polsce 2050, o Lewicy i PSL. To są nasi partnerzy, z którymi w różnych momentach współpracowaliśmy. Dzisiaj nie ma sensu nikogo wykluczać. Decyzje podejmiemy wspólnie, kiedy na horyzoncie będą wybory. Pamiętajmy, że w Polsce obowiązuje konkretna ordynacja wyborcza. Duży blok ma ogromną premię. Jak ktoś tego nie rozumie i próbuje przekonywać, że jest inaczej to jest po prostu amatorem w tym świecie.

My widzimy siebie jako partię centrową; partię, która musi gromadzić przy sobie jak najwięcej osób po to, żeby pomagać jednoczyć opozycje i budować zwycięski blok. Po prostu musimy z PiS wygrać. Każda porażka tak jak ich kiedyś, a Kaczyński przegrał z nami 8 wyborów z rzędu, każe wyciągać wnioski.

A gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla ruchu Wspólna Polska Rafała Trzaskowskiego?

Rafał Trzaskowski jest wiceprzewodniczącym Platformy Obywatelskiej, wielokrotnie i on sam, i my, ja zresztą też mówiłem, że Wspólna Polska jest ruchem, który ma dotrzeć do tych, do których partie czasami dotrzeć nie mogą. Tutaj sprawa jest jasna - ruch Wspólna Polska nie jest uwzględniana w sondażach, właśnie dlatego, że nie jest partią i nie zamierza nią być.

W przyszłym roku Platforma Obywatelska będzie obchodzić 20-lecie działalności i ma też przy okazji przyjąć nową deklarację ideową. Jaka ma być nowa PO?

Chodzi o to, żeby pokazać gdzie Platforma Obywatelska i szerzej - Koalicja Obywatelska znajdują się na scenie politycznej, gdzie widzimy swoją przyszłość. Obecnie wszystkie regiony, działacze, posłowie pracują nad tym, żeby powstał jeden, wspólny tekst, który będzie taką naszą konstytucją czy drogowskazem dla tego wszystkiego, co się będzie działo później.

My nasz program, jako Koalicja Obywatelska, pokazaliśmy w 2019 r., kiedy szliśmy do wyborów. Ten program jest ciągle aktualny. Dodaliśmy wiele ciekawych elementów wtedy, kiedy Rafał Trzaskowski kandydował na prezydenta Polski. Będziemy na pewno z tych doświadczeń czerpać i pokazywać też nowe elementy w ciągu najbliższych miesięcy, natomiast jeśli chodzi o kwestie programu, to program jest zamieszczony na naszych stronach, każdy może do niego zajrzeć. Trzeba jednak szukać takich elementów, które pokażą gdzie Platforma Obywatelska jest, do czego zmierza, po co istnieje, jakie ma plany - to wszystko będzie w deklaracji ideowej.