Według CBOS, odsetek osób deklarujących zamiar wzięcia udziału w wyborach, gdyby odbywały się one w tym miesiącu w warunkach braku pandemii wyniósł 75 proc. (wzrost o 1 pkt. proc. względem ostatniego miesiąca). 13 proc. badanych zadeklarowały, że nie wzięłoby udziału w wyborach (tyle samo). O 1 pkt. proc. spadł odsetek osób niezdecydowanych: z 13 proc. do 12 proc.

Reklama

Gdyby nie było pandemii i w grudniu odbyły się wybory parlamentarne, do Sejmu dostałby się PiS (wraz z koalicjantami - Porozumieniem i Solidarną Polską) z wynikiem 31 proc. "Od października poparcie dla rządzącej koalicji praktycznie się nie zmieniło i kształtuje się na wyraźnie niższym poziomie niż w pierwszych trzech kwartałach tego roku" - zaznaczył CBOS. W Sejmie znalazłaby się też Koalicja Obywatelska z wynikiem 18 proc. (wzrost o 2 pkt. proc. w stosunku do listopada), a także Polska 2050 Szymona Hołowni z wynikiem 16 proc. (bez zmian względem ostatniego badania.).

PSL i Lewica pod progiem

Na granicy progu wyborczego znalazłaby się Konfederacja z wynikiem 5 proc. (spadek o 2 pkt. proc.), a poniżej progu Lewica z wynikiem 4 proc. (spadek o 2 pkt. proc. względem poprzedniego badania). Po rozstaniu z PSL ugrupowania Kukiz'15, zarówno pozostałe partie wchodzące w skład PSL-Koalicji Polskiej, jak i notowany po raz pierwszy od wielu miesięcy samodzielnie ruch Kukiz'15 zyskały w grudniu po 2 proc. zwolenników.

Na "inne ugrupowanie" wskazał 1 proc. respondentów (0 proc. w poprzednim badaniu). 19 proc. respondentów udzieliło odpowiedzi "trudno powiedzieć" - to wzrost o 1 pkt proc. względem badania listopadowego. "Warto zaznaczyć, że nieco większy potencjał głosów niż każda z tych sił opozycyjnych mają obecnie wyborcy niezdecydowani" - wskazuje autor raportu z badania Krzysztof Pankowski. CBOS podkreśla również, że "żadna z zarejestrowanych w grudniu zmian w notowaniach partii politycznych nie okazała się istotna statystycznie".

Metodyka badań

Badanie "Aktualne problemy i wydarzenia" (367) zostało zrealizowane między 30 listopada a 10 grudnia na reprezentatywnej próbie wylosowanej z bazy numerów PESEL liczącej 1010 osób (1052 osoby w badaniu listopadowym) z zastosowaniem metod CAPI - 42,2 proc. respondentów (w poprzednim badaniu 43,0 proc.), CATI - 44,0 proc. (w listopadowym badaniu 42,4 proc.) i CAWI - 13,9 proc. (w listopadowym badaniu 14,6 proc.)

Każdy respondent wybierał samodzielnie jedną z metod: wywiad bezpośredni z udziałem ankietera (metoda CAPI), wywiad telefoniczny po skontaktowaniu się z ankieterem CBOS (CATI) (dane kontaktowe respondent otrzymywał w liście zapowiednim od CBOS) lub samodzielne wypełnienie ankiety internetowej, do której dostęp był możliwy na podstawie loginu i hasła przekazanego respondentowi w liście zapowiednim od CBOS. CBOS podaje, że we wszystkich trzech przypadkach ankieta miała taki sam zestaw pytań oraz strukturę.