Dziennik Gazeta Prawana logo

Mocne słowa z Niemiec. "Nie możemy już ufać USA. Wątpię, czy NATO przetrwa"

dzisiaj, 17:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Joschka Fischer
Joschka Fischer/Shutterstock
Były szef niemieckiej dyplomacji Joschka Fischer powiedział, że nie można już ufać USA i dlatego też wątpi, "czy NATO przetrwa", biorąc pod uwagę erozję zaufania w relacjach transatlantyckich. W opublikowanej we wtorek rozmowie z tygodnikiem "Der Spiegel" opowiedział się także za stworzeniem koalicji państw zagrożonych przez Rosję Władimira Putina.

W wywiadzie Fischer wyraził zadowolenie z faktu, że nie musi negocjować z prezydentem USA Donaldem Trumpem, którego uważa za "człowieka głęboko niesympatycznego". Pochwalił przy tym kanclerza Niemiec Friedricha Merza za decyzję o niedołączeniu Niemiec do USA i Izraela w wojnie przeciwko Iranowi.

Fischer: Trump już  w pierwszej kadencji popełnił błąd

Z mojego punktu widzenia Trump już w pierwszej kadencji popełnił błąd, wyrzucając do kosza porozumienie nuklearne z Iranem wynegocjowane przez Baracka Obamę i Europejczyków. Tą wojną jak dotąd niczego nie osiągnął – ocenił wicekanclerz i minister spraw zagranicznych w dwóch gabinetach Gerharda Schroedera (lata 1998-2005).

Opisując stan relacji transatlantyckich Fischer stwierdził, że "zaufanie zostało utracone i nie odzyska się go samą zmianą wyniku wyborów, choć bardzo bym sobie tego życzył". Kto da gwarancję, że po czterech czy ośmiu latach nie pojawi się znowu nowy Donald Trump? – dodał.

Fischer: Nie możemy już polegać na Stanach Zjednoczonych

W obliczu nadszarpniętego zaufania do USA polityk Zielonych opowiedział się za stworzeniem "koalicji państw zagrożonych przez Władimira Putina". W przyszłości po prostu nie możemy już polegać na Stanach Zjednoczonych. Śmiem wątpić, czy NATO przetrwa – powiedział.

Fischer uznał, że jeśli Trump "wycofa parasol nuklearny, a taka możliwość istnieje", to debata o europejskiej alternatywie jądrowej "stanie się nieunikniona".

Fischer: Nigdy nie ufałem Putinowi

W rozmowie został poruszony także temat relacji z Rosją i Putinem. Nigdy mu nie ufałem. Jako minister spraw zagranicznych widziałem, jak brutalnie od 1999 roku prowadzona była wojna w Czeczenii. A także jakimi radykalnymi słowami Putin reagował na proeuropejską pomarańczową rewolucję na Ukrainie. Zawsze towarzyszyła mi nieufność – zaznaczył Fisher.

Dopytywany, dlaczego w takim razie rząd SPD i Zielonych prowadził na przełomie wieków politykę zbliżenia z Rosją, były szef MSZ odparł, że "istniała wówczas nadzieja, że uda się z Rosją osiągnąć kompromis na poziomie interesów".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj