Głosowanie nad wnioskami w Parlamencie Europejskim odbyło się we wtorek (28 kwietnia). Wcześniej za uchyleniem immunitetu europosłom Grzegorzowi Braunowi, Patrykowi Jakiemu, Danielowi Obajtkowi i Tomaszowi Buczkowi opowiedziała się komisja prawna JURI.
Obajtek tłumaczy, za co mu zabrano immunitet
Wniosek o uchylenie immunitetu Danielowi Obajtkowi dotyczył czasów, gdy był on jeszcze prezesem Orlenu. Chodziło o blokowanie dystrybucji na stacjach tej spółki tygodnika "NIE" za okładkę z papieżem Janem Pawłem II. "Uważam, że zrobiłem słusznie. Nikt nie będzie ranił uczuć religijnych. Nikt nie będzie ranił Jana Pawła II - mówił w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych Daniel Obajtek, broniąc swojej decyzji. Jeżeli za to mam cierpieć - proszę bardzo. Jestem bardzo zadowolony, że w tej sprawie weźmie mi się immunitet" - dodał.
Braun zakłócał uroczystości w Jedwabnem
Na sesji plenarnej w Strasburgu Parlament Europejski zdecydował o uchyleniu immunitetu europosłowi Grzegorzowi Braunowi. To konsekwencja czynów, których Grzegorz Braun dopuścił się 10 lipca 2025 roku podczas obchodów 84. rocznicy masakry ludności żydowskiej w Jedwabnem. Do pogromu polskich Żydów w tej miejscowości doszło 10 lipca 1941 roku. Grzegorz Braun stanął z grupą osób na środku drogi publicznej w Jedwabnem i utrudniał ruch. Lider Konfederacji Korony Polskiej nie zastosował się do poleceń wydanych przez funkcjonariusza policji, który wzywał go do postępowania zgodnie z prawem i umożliwienia przejazdu pojazdów, przez co - jak podaje PE - Braun miał celowo i znacząco utrudniać wykonywanie obowiązków służbowych. Jak podaje PE, te czyny stanowią wykroczenie określone w art. 90 § 1 ustawy z 20 maja 1971 r. Kodeksu wykroczeń oraz wykroczenie określone w art. 65a ustawy z 20 maja 1971 r. Kodeksu wykroczeń.
Patryk Jaki i sędzia Tuleya
Wniosek o uchylenie immunitetu europosła Patryka Jakiego (PiS) został złożony w związku z postępowaniem karnym i prywatnym aktem oskarżenia wniesionym przez sędziego Igora Tuleyę. Sędzia Tuleya zarzuca Patrykowi Jakiemu naruszenie dóbr osobistych, w tym czci i godności. Sprawa dotyczy wypowiedzi polityka, w których zarzucał on sędziemu świadome zatwierdzanie inwigilacji systemem Pegasus. Teraz Jaki może stanąć przed sądem.
Sprawa Tomasza Buczka
Tomasz Buczek z Konfederacji jest oskarżony o naruszenie nietykalności cielesnej uczestniczki jednej z demonstracji. Pochodzący z Kolbuszowej Górnej polityk całą tę procedurę nazywa "grą polityczną Platformy Obywatelskiej". Europosłowie Platformy Obywatelskiej sugerowali, że zaatakowana kobieta była dziennikarką. Tomasz Buczek przedstawia jednak zupełnie inną wersję zdarzeń, do których doszło podczas wiecu Sławomira Mentzena.