Najgłośniejszym nazwiskiem na liście uwolnionych jest Andrzej Poczobut. Dziennikarz "Gazety Wyborczej" i działacz polskiej mniejszości spędził w białoruskich aresztach i koloniach karnych ponad pięć lat. Służby Łukaszenki zatrzymały go w 2021 roku. Dwa lata później sąd skazał go na osiem lat więzienia o zaostrzonym rygorze. Poczobut przez lata relacjonował sytuację na Białorusi, co stało się powodem jego politycznego prześladowania.
Zakonnik uwolniony
Drugim uwolnionym Polakiem jest ojciec Grzegorz Gaweł. Jak podaje Radio ZET, białoruskie KGB ujęło zakonnika we wrześniu 2025 roku w miejscowości Lepel, tuż przy polskiej granicy. Białoruskie organy ścigania postawiły mu bardzo poważne zarzuty. Twierdziły, że duchowny gromadził informacje o manewrach wojskowych Zapad-25 oraz próbował werbować Białorusinów do współpracy z obcym wywiadem. Teraz zakonnik jest już bezpieczny.
Przedsiębiorca z rekordowym wyrokiem
Trzeci uwolniony Polak to przedsiębiorca, którego nazwisko pozostaje na razie niepubliczne. Mężczyzna ten usłyszał jeden z najwyższych wyroków za rzekomą działalność na szkodę Białorusi. Sąd skazał go na 14 lat kolonii karnej pod zarzutem szpiegostwa. Radio ZET potwierdziło, że on również znalazł się w grupie pięciu osób przekazanych przez Mińsk (wraz z dwoma obywatelami Mołdawii).
Białoruś przekazała więźniów we wtorek. Operacja ta kończy wielomiesięczne starania o wyciągnięcie Polaków z białoruskiego systemu represji.