Dziennik Gazeta Prawana logo

Kluczowa rola Donalda Trumpa i Amerykanów. Tusk o kulisach uwolnienia Poczobuta

dzisiaj, 17:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Donald Tusk
Donald Tusk/PAP
Andrzej Poczobut jest już wolny. We wtorek na granicy polsko-białoruskiej doszło do historycznej wymiany więźniów w formule "pięciu za pięciu". Premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej podziękował za wsparcie Stanom Zjednoczonym, Rumunii oraz Mołdawii. Szef rządu podkreślił, że decydujące znaczenie miała współpraca z amerykańskimi służbami oraz zaangażowanie specjalnego wysłannika prezydenta Donalda Trumpa.

Donald Tusk nie ma wątpliwości: bez wsparcia zza oceanu Andrzej Poczobut wciąż mógłby przebywać w kolonii karnej. Premier wskazał na kluczową rolę Stanów Zjednoczonych i ścisłą współpracę z tamtejszymi służbami specjalnymi. Szczególne słowa uznania skierował do specjalnego wysłannika ds. Białorusi, którego do tej roli desygnował prezydent Donald Trump. To właśnie jego aktywne działania pozwoliły sfinalizować ten niezwykle trudny i delikatny proces.

Wymiana "pięciu za pięciu" na granicy

Do przełomu doszło we wtorek bezpośrednio na granicy Polski i Białorusi. Służby przeprowadziły wymianę osób więzionych przez oba państwa. Reżim w Mińsku zwolnił łącznie pięć osób: trzech Polaków (w tym Andrzeja Poczobuta) oraz dwóch obywateli Mołdawii. Andrzej Poczobut, znany dziennikarz i działacz mniejszości polskiej, czekał na ten moment od marca 2021 roku.

Podziękowania Tuska

Sukces operacji to efekt wspólnej pracy kilku państw. Donald Tusk podziękował "przyjaciołom z Rumunii i Mołdawii". To ich decyzje umożliwiły "skomponowanie" odpowiedniej grupy więźniów, którą Polska mogła zaproponować stronie białoruskiej w zamian za swoich obywateli. Premier docenił również wysiłek polskich dyplomatów, wymieniając m.in. wicepremiera i szefa MSZ Radosława Sikorskiego.

Trudna droga do finału

Negocjacje z białoruskim reżimem przypominały drogę przez mękę. Premier Tusk wyjawił, że polska strona już kilkakrotnie była blisko doprowadzenia do zwolnienia Poczobuta. W poprzednich przypadkach strona białoruska zawodziła lub celowo wycofywała się z ustaleń w ostatniej chwili. Tym razem jednak, dzięki determinacji wielu osób i silnemu wsparciu sojuszników, udało się doprowadzić sprawę do szczęśliwego końca. Wszyscy przyłożyli się tutaj z jak najlepszą wolą do uwolnienia Andrzeja Poczobuta – podsumował szef rządu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj