Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiceprezes Porozumienia: PiS nie wykonuje w pełni umowy koalicyjnej

12 marca 2021, 06:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marcin Ociepa
<p>Marcin Ociepa</p>/Agencja Gazeta
Można luzować linę, można ją napinać, tylko że sytuacja może się wymknąć spod kontroli. I przed tym bym przestrzegał - mówi Marcin Ociepa, wiceprezes Porozumienia Jarosława Gowina, poseł i wiceminister obrony narodowej.

DGP: Napięcia w koalicji skończą się rządem mniejszościowym, przyspieszonymi wyborami czy odnową Zjednoczonej Prawicy?

Marcin Ociepa: Wszystko zależy od PiS. Nie tylko dlatego, że to najsilniejsze ugrupowanie, a Jarosław Kaczyński jest liderem ZP. To kwestia ich strategicznego wyboru. Intencje mojej partii, Porozumienia Jarosława Gowina, są czytelne. Chcemy być częścią Zjednoczonej Prawicy i właśnie dlatego szczerze mówimy o tym, co nam przeszkadza i czego nam brakuje. Staramy się wyeliminować z naszych relacji coś, co bywa powodem upadku rządów czy koalicji – podsycane przez opozycję nieporozumienia lub szum informacyjny wynikający z braku komunikacji.

A co wam przeszkadza i czego brakuje?

Lojalność wymaga, by 90 proc. z tych rzeczy nie ujawniać, bo to tematy do rozmów z koalicjantami. Ale nie jest tajemnicą, że PiS nie wykonuje w pełni umowy koalicyjnej, więc naturalne jest nasze oczekiwanie, że będzie wreszcie wypełniona. Pacta sunt servanda. Natomiast publicznie mówimy o sprawach związanych z tymi, którzy zostali wykluczeni z mojej partii, a nadal zasiadają w rządzie. Ale w sumie to też się sprowadza do umowy, bo część rozłamowców straciła rekomendację Porozumienia i to trzeba unormować.

Unormować? PiS może zaproponować, by rozłamowcy stali się czwartym koalicjantem Zjednoczonej Prawicy.

Celowo użyłem słowa „unormować”. Jeżeli partia prezesa Kaczyńskiego zechce przyjąć rozłamowców, uznając, że to ministrowie z ramienia PiS, jesteśmy gotowi rozważyć odstąpienie od zakazu transferów, który został zapisany w umowie koalicyjnej. Może też ich nie przyjąć, lecz uregulować ich status jakąś formą umowy, np. PiS może z czterema byłymi posłami Porozumienia zawrzeć, nomen omen, porozumienie. My się w to nie mieszamy. Po prostu chcemy zgłosić nowe rekomendacje. Tu chodzi o coś więcej niż o stanowiska – o ducha współpracy. W innym przypadku rację będą mieli ci, którzy sugerują, że PiS wspiera rozłamowców.

A jeżeli PiS się nie zgodzi?

Będziemy dyskutować o tym, w jaki sposób odpowiedzieć na łamanie umowy.

Ile szabel liczy teraz partia Jarosława Gowina?

Około 4 tys.

A tych parlamentarnych, które są najważniejsze?

Mamy 13 posłów i dwóch senatorów. Mało?

Stan się znacząco zmniejszył, mieliście 18 posłów.

Ubolewam nad tym. Ale doliczyłbym do nas grupę parlamentarzystów z różnych opcji politycznych, którzy orientują się na Jarosława Gowina, co daje nam w parlamencie większą siłę oddziaływania, niż to się wydaje.

CAŁY WYWIAD DOSTĘPNY W INTERNETOWYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj