DGP: Zostaje pan w rządzie? A jeśli tak, to kogo będzie pan reprezentował?

Reklama
Michał Cieślak: O ile wiem, nie jest planowana rekonstrukcja rządu, więc jak sądzę, w rządzie pozostanę. Oczywiście jestem do pełnej dyspozycji premiera Morawieckiego.
Teki pan nie ma.
Bez resortu też można podejmować skuteczne działania i to widzimy dziś w obszarze współpracy z innymi resortami jak rozwój, Ministerstwo Rolnictwa czy funduszy w zakresie zmian legislacyjnych i proceduralnych. Moja praca i misja wpisują się w oczekiwania premiera i rządu.
Pana były kolega i wicepremier Jarosław Gowin domaga się usunięcia pana z Rady Ministrów.
To dziwne. Robię objazd po kraju, spotykam się z parlamentarzystami i samorządowcami na konferencjach online, finalizuję proces konsultacyjny programu „Samorząd 3.0. Rozwój bez barier”. Nadal jestem członkiem Porozumienia, a to Jarosław Gowin bardzo się pogubił. Czy to nie dziwne, że wicepremier, minister rozwoju Jarosław Gowin domaga się usunięcia części przedstawicieli Porozumienia z rządu w sytuacji, gdy te stanowiska przysługują na mocy umowy koalicyjnej?
Ale Jarosław Gowin nie chce tych stanowisk oddawać. Chce żeby trzy osoby – pan, Zbigniew Gryglas i Jacek Żalek – odeszły, a na ich miejsca przyszli ludzie, z którymi mu po drodze.
Nie może tego oczekiwać, ponieważ nadal jesteśmy członkami Porozumienia i będzie tak przynajmniej do rozstrzygnięcia sądu. Sprawy są w apelacji, bo sąd pierwszej instancji oddalił powództwo bez rozpoznania. Porozumienie z PiS zostało wynegocjowane, gdy Jarosław Gowin miał 18 przedstawicieli w parlamencie. Dziś ma ich dziewięciu, po Sośnierzu i Maksymowiczu odejście zapowiada Michał Wypij. To jest niewspółmierne do tego, czym dysponował na początku. Jarosław Gowin jest nieobliczalny. Jakie ma dziś poglądy, jakie Porozumienie ma kierunki? Czy to dalej partia prawicowa, konserwatywna czy już nie? Czy jest wolnorynkowa, skierowana do przedsiębiorców? Jest w koalicji czy kolaboruje z opozycją? Nie wiadomo. Chcemy być jak najdalej od tego wizerunku. Dziś szyld Porozumienia jest na tyle zdewaluowany, że nie ma sensu tracić energii, by go firmować. Nie chcemy tkwić bezproduktywnie w tym sporze, tylko postawić na coś nowego.
Założycie z Adamem Bielanem konkurencję dla Porozumienia? To będzie Partia Republikańska?
Nazwy jeszcze nie ujawnię. Powtórzę tylko Jarosławowi Gowinowi to, co on sam powiedział do Donalda Tuska: że kiedyś do jego drzwi zapuka „Republika – wspólnota wolnych ludzi”.