Dziennik Gazeta Prawana logo

"To, co się dzieje u nas, służy odwróceniu uwagi od Ukrainy, albo na odwrót"

22 listopada 2021, 07:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Flaga Ukraina
<p>Flaga Ukrainy</p>/dziennik.pl
"Mamy dwa scenariusze – albo to, co się dzieje u nas, służy odwróceniu uwagi od Ukrainy, albo na odwrót" - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Maria Piechowska, analityczka ds. Ukrainy w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych.

DGP: Na granicy z Ukrainą Federacja Rosyjska zgromadziła znaczne siły. W ostatnich tygodniach te wojska wykonują nietypowe ruchy, a sojusznicy ostrzegają o niebezpieczeństwie. Czy rząd Ukrainy spodziewa się kolejnej rosyjskiej inwazji?

Maria Piechowska: Przy tej granicy Rosja skoncentrowała ok. 90 tys. żołnierzy. Tego typu działania odbywają się co jakiś czas – do ostatniej eskalacji na granicy doszło wiosną tego roku. Celem jest testowanie odpowiedzi Ukrainy. Ze strony zachodnich partnerów Kijowa, głównie Stanów Zjednoczonych, przyszedł jasny komunikat, że może dojść do jakiejś formy eskalacji. Ukraińcy na początku ograniczyli się do stwierdzenia, że to tylko element wojny psychologicznej. Później uznali, że sytuacja jest groźna. Nie jesteśmy jednak w stanie przewidzieć, czy faktycznie dojdzie do ataku, polityka rosyjska jest nieprzewidywalna.

W 2014 r. siły rosyjskie zajęły Krym praktycznie bez walki. Gdyby dziś doszło do agresji, to jak zachowałoby się wojsko ukraińskie?

To już zupełnie inna armia. Wtedy była przestarzała, jeśli chodzi o wyposażenie i procedury, nie była w stanie odpowiednio zareagować. Ale od tego czasu doszło do olbrzymiej reorganizacji i przystosowania do procedur na wzór NATO. Na pewno Rosjanom byłoby znacznie trudniej. Dlatego mało prawdopodobne wydaje się teraz ich wejście na Ukrainę. Cena tego byłaby bardzo wysoka. Długofalowym celem Rosjan jest destabilizacja Ukrainy, wzmocnienie nastrojów antyeuropejskich i prorosyjskich, a później przywrócenie tego państwa do swojej strefy wpływów.

CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj