- powiedział Pieskow.
Oświadczył, że celem tej kampanii może być odwrócenie uwagi od "agresywnych pomysłów", które - według niego - mają władze Ukrainy w odniesieniu do terenów Donbasu opanowanych przez separatystów.
Pieskow oskarżył siły zbrojne Ukrainy o "prowokacje", które "realizowane są przy użyciu uzbrojenia dostarczanego przez kraje NATO". Dodał następnie: "wszystko to odbywa się z naruszeniem porozumień mińskich".
Odnosząc się do doniesień o aktywności wojsk Rosji rzecznik Kremla powiedział, że jej siły zbrojne prowadzą ćwiczenia, zarówno zaplanowane, jak i niezaplanowane. zapewnił Pieskow.
Rosja przygotowuje atak
– powiedział naczelnik głównego zarządu wywiadu ministerstwa obrony Ukrainy Kyryło Budanow. Według niego taki atak najprawdopodobniej obejmowałby naloty powietrzne, ataki artyleryjskie i pancerne oraz ataki powietrznodesantowe na wschodzie, desanty morskie w Odessie i Mariupolu oraz mniejsze wtargnięcie przez Białoruś.
Jak ocenił, przygotowywany przez Rosję atak byłby
Minister obrony Ukrainy: Rosja wzmacnia swoje możliwości
W piątek minister obrony Ołeksij Reznikow powiedział "Washington Post", że nie wiadomo jeszcze, czy prezydent Rosji Władimir Putin podjął decyzję o ataku. Ale – jak podkreślił Budanow – Rosja wzmacnia swoje możliwości do ewentualnego natarcia.
Szef wywiadu dodał, że atak będzie poprzedzony operacjami psychologicznymi mającymi destabilizować Ukrainę i zmniejszać jej zdolności obronne. Jak dodał, takie działania już są obserwowane i obejmują np. organizację protestów antyszczepionkowców. Częścią tych operacji - według niego - jest też sytuacja na białorusko-polskiej granicy. Zaznaczył, że dane ukraińskiego i amerykańskiego wywiadu w sprawie czasu rozpoczęcia możliwego ataku są zbieżne.