Kto w naszym rządzie zna się na polityce wschodniej?
Reklama
W pani pytaniu zaszyte jest coś, co...
Kto?
W PiS następuje przewartościowanie. Kiedyś ta partia miała profil poglądów ustawiony w czasach Solidarności i kontynuowany przez Lecha Kaczyńskiego...
Reklama
Antyrosyjski.
Neoprometejski. Antyimperialny, ale nie antyrosyjski.
Proszę mówić prościej.
Nastawiony na to, by wspierać państwa, które powstały po rozpadzie ZSRR, ale z dużą sympatią do Rosjan - jak u Mickiewicza. To było powiązane z myśleniem oraz działaniem na rzecz bezpieczeństwa Polski. A dziś w PiS coraz silniejszy jest komponent neoendecki, który chce znaleźć jakąś drogę do porozumienia z Kremlem.
Komponent neoendecki? Naprawdę, nie godzę się na taki język.
Ja w sumie też. Poszukam słów, by precyzyjnie opowiedzieć o tym, co się dzieje. Powiem wprost: i w PiS, i w rządzie pojawił się silny nurt prorosyjski.
Kto jest w tym nurcie?
Może łatwiej powiedzieć, kto nie jest.
Prezydent Andrzej Duda?