Z inicjatywą powołania trójstronnego „sojuszu” miała wystąpić Ukraina w październiku 2021 r. Brytyjczycy zaangażowali się w odstraszanie Rosji przed eskalowaniem trwającej od ośmiu lat wojny przeciwko Ukrainie. Dla Londynu wsparcie Kijowa jest też sposobem na powrót do aktywniejszej polityki europejskiej, utrudnionej po brexicie. Dla Polski kryzys bezpieczeństwa to dobra, choć niekoniecznie pożądana okazja, by uciec od pewnej izolacji wywołanej problemami z praworządnością. Kordialne relacje, jakie nawiązał prezydent Andrzej Duda ze swoim ukraińskim odpowiednikiem, tylko w tym pomagają. W tym sensie współpraca trzech wymienionych państw z politycznego punktu widzenia jest korzystna dla wszystkich.
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.