Generał, pytany w Programie Pierwszym Polskiego Radia, jaki jest cel kontynuowanych przez Rosję ataków na cele cywilne na Ukrainie, takie, jak m.in. szpital położniczy w Kijowie, czy dzielnica mieszkalna w Charkowie odparł, że "to ludobójstwo".
Gen. Skrzypczak: Rosjanie chcą sterroryzować mieszkańców miast
- tłumaczył. Według niego, "to jest terroryzm ogniowy, który ma przekonać ludzi, że każda obrona jest bezcelowa, bezsensowna, i że wszyscy ci, którzy chcą bronić miast, będą pogrzebanie w ich ruinach".
Na uwagę, że docierają bardzo niepokojące informacje o używaniu przez Rosję m.in. bomb kasetowych, czy bomb termobarycznych, czyli broni zakazanych przez konwencje międzynarodowe, generał dodał, że - według niego - "Rosjanie sprowadzili systemy rakietowe TOS, które takie pociski termobaryczne wystrzeliwują". - powiedział. Generał podkreślił, że "to jest straszna broń, która wyniszcza, zabija, wypala, wysysa; to jest porażające, to broń zakazana".
Były szef Wojsk Lądowych Wojska Polskiego był też pytany, dlaczego Ukraińska Armia nie atakuje z powietrza bardzo długich rosyjskich konwojów wojskowych.
- powiedział.
Kto panuje w powietrzu?
Pytany, kto właściwie panuje w powietrzu nad Ukrainą, a w tym kontekście o zapowiedzi przekazania przez sojuszników z Unii Europejskiej 70 samolotów na Ukrainę oraz o sygnałach, że te samoloty już zostały przemieszczone na Ukrainę i chodzi o 70 samolotów MIG-29, SU-25 z Polski, Bułgarii i ze Słowacji, gen. Skrzypczak ocenił, że będzie to "bardzo istotna pomoc dla lotnictwa ukraińskiego, o ile Ukraińcy mają tylu pilotów, żeby te samoloty obsadzić". Jak wyjaśnił, "przewiduje się, że w przypadku wojny na (jeden) samolot musi być dwóch pilotów".
- powiedział.
Odnosząc się do kwestii przewagi w powietrzu, generał broni przypomniał deklaracje Rosjan po drugim dniu inwazji na Ukrainę, że mają przewagę w powietrzu i tam panują, jednak - jak zaznaczył - "okazuje się, że nie całkowicie, ponieważ Ukraińcy również wykonują działania, głównie lotnictwem myśliwskim i zwalczają lotnictwo rosyjskie skutecznie".
Polskie zestawy "Piorun"
Oficer był też pytany o polskiej produkcji przeciwlotnicze, przenośne zestawy rakietowe "Piorun", które Polska dostarcza na Ukrainę, które mogą być wykorzystane przeciwko samolotom i śmigłowcom. - zaznaczył.
Były wiceszef MON był także pytany o obecna sytuację na froncie walk oraz zdolność do ewentualnego przejęcia przez Ukrainę inicjatywy wojennej w kontekście niedawnych informacji dowództwa wojskowo-politycznego o tym, że "udało się przechwycić inicjatywę wojenna w walce z rosyjska inwazją".
- oceni9ł.
Generał zwrócił uwagę, że we wtorek mamy szósty dzień operacji i - jak mówił - "przewiduję, że siódmy, ósmy dzień operacji, a w zasadzie jutrzejszy dzień, siódmy dzień operacji będzie decydujący".