Dziennik Gazeta Prawana logo

Wolę z każdym niż Kiszczakiem

8 lutego 2009, 15:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piotr Zaremba
Piotr Zaremba/Inne
"Siedzieć obok Kiszczaka to siedzieć na ławie oskarżonych" - twierdzi "Gazeta Wyborcza". Adam Michnik stanął w obronie dawnego szefa MSW na sesji poświęconej Okrągłemu Stołowi, a wcześniej robił to wiele razy, ale nie zauważyłem żadnych spadających nań represji - dziwi się Piotr Zaremba, komentator DZIENNIKA.

"Wolę siedzieć obok Lecha Kaczyńskiego niż obok Kiszczaka" - powiedział Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego i poseł PiS. Reakcja "Wyborczej" była natychmiastowa. "Wykształcił się nowy rodzaj nonkomformizmu: trzymanie z władzą" - wbija szpilę w Ołdakowskiego na pierwszej stronie satyryk Michał Ogórek. Dlaczego? Bo siedzieć obok Kiszczaka to siedzieć na ławie oskarżonych, a przy prezydencie staje się po ordery, to konkluzja Ogórka.

Otóż siedzieć obok Kiszczaka nie oznacza siedzieć na ławie oskarżonych. Adam Michnik stanął w obronie dawnego szefa MSW na sesji poświęconej Okrągłemu Stołowi, a wcześniej robił to wiele razy, a jednak nie zauważyłem żadnych spadających nań represji. Ma się całkiem dobrze, podobnie zresztą jak cały zaangażowany w obronę generałów zespół jego gazety.

Co więcej na miejscy samego Ogórka nie brałbym się za tak ochocze rozliczanie innych z nonkonformizmu. Dlaczego? Bo satyryk to w moim pojęciu trochę błazen (w dobrym znaczeniu tego słowa), a błazen miał to do siebie, że czasem wbijał szpilki w swojego władcę. W rękę, która go karmiła. A tak jak Palikot pasowany ochoczo na błazna III RP nie chłoszcze własnej partii i własnych liderów, tak Ogórek nie napisał nigdy niczego co by się mogło nie podobać w jego gazecie. W każdym razie ja takiego tekstu nie zauważyłem.

Ale co najważniejsze, atak na Ołdakowskiego wydaje mi się nietrafiony z jednego prostego powodu. Wydaje mi się, że normalny, przyzwoity człowiek powinien woleć w demokratycznej i wolnej Polsce w zasadzie z każdym niż z Kiszczakiem. Siedzieć, jadać obiady, rozmawiać. Z każdym, czy jest ważny czy nieważny, czy rozdaje ordery czy zarobkuje jako żebrak. Oczywiście zapewne znalazłoby się postaci bardziej jeszcze złowrogie, ale rozchichotanemu Ogórkowi przypomniałbym już nawet nie cała długa biografia generała, a tylko jeden fakt, opisywany zresztą w jego własnej gazecie. Preparowanie śledztwa po śmierci Grzegorza Przemyka połączone z gotowością posadzenia na lawie oskarżonych niewinnych pracowników pogotowia. Tym zajmował się Kiszczak, Traktowanie go w tej chwili jako człowieka nieszczęsnego i prześladowanego jawi mi się jako coś w rodzaju moralnej dewiacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj