Dziennik Gazeta Prawana logo

Applebaum zwraca uwagę na zapomniany incydent Putina w 1994 roku. "Zachód to zlekceważył"

21 września 2024, 19:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Anne Applebaum
Anne Applebaum/PAP
Władimir Putin już krótko po upadku ZSRR miał zapędy imperialistyczne, o których wiedział świat Zachodu, ale lekceważył je m.in. w związku z interesami finansowymi z Rosją - zauważyła amerykańska publicystka Anne Applebaum. Żona Radosława Sikorskiego w rozmowie z portugalskim tygodnikiem "Expresso" zwróciła uwagę na zapomniany incydent z udziałem Putina z 1994 roku.

Publikująca wywiad lizbońska gazeta przypomniała, że pochodząca z USA pisarka i dziennikarka jest żoną aktualnego szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego, a także specjalistką od historii ZSRR i współczesnej Rosji.

Wzajemna pomoc dyktatorów

Wymieniając Putina w gronie czołowych dyktatorów współczesnego świata, Applebaum wskazała na fakt, że grono to wzajemnie się broni, pomagając sobie w utrzymaniu się przy władzy oraz zachowaniu zrabowanego własnym społeczeństwom majątku.

W zglobalizowanym świecie to normalne, że wzajemnie sobie oni pomagają. Dziwna (…) jest tymczasem współpraca w tym wysiłku państw demokratycznych - oceniła publicystka.

Zapomniany incydent Putina z 1994 roku

Zauważyła, że świat Zachodu kierując się interesem finansowym poszedł na współpracę z Rosją kierowaną przez Putina, m.in. w kwestii budowy gazociągów Nord Stream i Nord Stream 2, choć wiedział, że prezydent Rosji ma zapędy imperialistyczne.

Przypomniała, że już w 1994 roku Putin jako zastępca mera Sankt Petersburga dał się poznać jako zwolennik odbudowy wpływów, jakie miał ZSRR. Przypomniała, że podczas międzynarodowego spotkania w Hamburgu wyszedł on z sali na znak protestu po przemówieniu prezydenta Estonii, który w swoim odczycie podkreślał jedynie niezależność swego kraju od Rosji.

Ambicje imperialistyczne Putina są dziś realne - przestrzegła publicystka, zaznaczając, że Zachód błędnie myślał, że można bez ryzyka dla bezpieczeństwa międzynarodowego robić interesy gospodarcze z Kremlem. Myślenie takie określiła mianem "naiwnego" i "pazernego".

Ukraina przed Pomarańczową Rewolucją jak Rosja

Odnotowała, że Putin, którego reżim od 2000 roku opiera się na przywłaszczaniu sobie publicznych środków, stał się w ostatnich latach wzorem do naśladowania dla dyktatorów na całym świecie.

Dodała, że przed Pomarańczową Rewolucją z 2004 roku zbliżony do rosyjskiego reżim panował również w sąsiedniej Ukrainie.

Ukraińska korupcja nie była wówczas bardzo odmienna. Społeczeństwo zbuntowało się jednak przeciwko tej formie uprawiania polityki - odnotowała Anne Applebaum.

Ogromny błąd prezydenta Obamy

Przypomniała, że rosyjską inwazję na Ukrainę w 2022 roku poprzedziła wojna w Syrii, w której Rosja była bardzo aktywna, przekraczając czerwone linie wyznaczone jej przez prezydenta USA Baracka Obamę. Ich przestrzegania, jak dodała, nie potrafił on wyegzekwować od Kremla.

Zlekceważenie Rosji przez Obamę było ogromnym błędem - podsumowała Applebaum.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj