Dziennik Gazeta Prawana logo

"To koniec z narzucaniem wizji świata"

12 października 2009, 11:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pokojowa Nagroda Nobla dla Baracka Obamy to świetna wiadomość. Obama przedstawił nowy model ukształtowania świata, zarówno ekonomiczny, jak i polityczny - cieszy się w rosyjski politolog Stanisław Biełkowski w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".

Pod względem ekonomicznym ten świat znacząco różni się od poprzedniego. Amerykański prezydent proponuje nową koncepcję ekonomicznej dominacji Ameryki i ogólnie świata zachodniego, polegającą na kontroli świata finansów, co powinno nas uchronić przed kolejnymi kryzysami. Jednocześnie rezygnuje z koncepcji eksportu demokracji i amerykańskiego modelu życia politycznego poza granice zachodniej cywilizacji. W jego modelu gwarantem bezpieczeństwa światowego będzie nie Ameryka, której nikt poza Zachodem nie ufa, ale konglomerat różnych państw, w którego centrum - owszem - będą USA.

Nie wiadomo, czy uda się tę koncepcję zrealizować. Jedno jest pewne: Barack Obama zrozumiał, że nie dla wszystkich cywilizacji model amerykański jest akceptowalny. A przecież gdybyśmy chcieli narzucić ten model np. Chinom, skończyłoby się to kolosalnym krachem gospodarczym.

Waszyngton chce włączyć Chiny do współkształtowania świata, złożenia na ich barki części odpowiedzialności, co w długim terminie może się okazać kluczowe. Obama nie widzi całego świata jako domeny zachodniej cywilizacji. Jest gotowy dać komunistom rządzić Chinami, dać Kim Dzong Ilowi rządzić Koreą Północną, a Muammarowi Kaddafiemu - Libią, nawet jeśli nie spełniają oni standardów zachodniej demokracji. A takie podejście gwarantuje światowi pokój i stabilność.

Nie zgadzam się z głosami, że Obama został nagrodzony zbyt wcześnie. Nie dostał przecież Nobla za działania, ale za samą koncepcję, na którą składa się także rezygnacja z rozmieszczenia elementów tarczy antyrakietowej w Europie.

Za nowy model relacji z poszczególnymi państwami, w tym zwłaszcza Rosją. To już zostało przecież zrealizowane. Nawet na Bliskim i Środkowym Wschodzie jego polityka znacząco różni się od polityki Busha. Ameryka nie podjęła też decyzji, czy popierać reżim Karzaja w Afganistanie.

p

, rosyjski politolog, szef Instytutu Strategii Narodowej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj