Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd przestraszył się korporacji

24 listopada 2010, 08:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tomasz Wróblewski
Tomasz Wróblewski/Inne
Cokolwiek to jest, jeżeli przychodzi od rządu - ja się już boję - swego czasu Wirgiliusz w "Eneidzie" tak pisał o Grekach w nawiązaniu do konia trojańskiego. Dziś dostajemy od rządu projekt ustawy deregulacyjnej i w tyle głowy mamy jedno okienko premiera Tuska. Z ambitnego pakietu po roku urzędniczych konsultacji został erzac.

Szereg zapisów likwidujących co większe absurdy i częściowe zastąpienie zaświadczeń oświadczeniami. Z oryginalnego projektu wyleciała cała lista pomysłów, które rok temu „DGP” słusznie nazywał rewolucyjnymi.

Nie skasowano dziesiątek najrozmaitszych licencji i fikcyjnych pozwoleń zatruwających życie każdego kto prowadzi biznes, nawet jeżeli ten biznes to tylko puszczanie muzyki na weselach. Rząd wystraszył się korporacji zawodowych i zostawił je z ich szczelnie pilnowanym dostępem do zawodu, zapisami ograniczającymi wolność rynku i wymuszającymi sztucznie windowane ceny usług prawnych czy notarialnych.

Po dwóch latach prac rok trwały urzędnicze konsultacje. A kiedy projekt wyłonił się z gmachów kolejnych ministerstw, nie było już tam mowy o zniesieniu druków RMUA, opłat dla firm za pobieranie składek, niższych kar dla firm spóźniających się z ZUS-owskimi wpłatami czy skrócenia do 5 lat okresu archiwizowania dokumentów firmowych.

Zabawne, że kiedy opadł kurz kampanii wyborczych, komentatorzy zaczęli zachodzić w głowę, jak to możliwe, że aż 34 niezależnych kandydatów na prezydentów miast wygrało ze swoimi partyjnymi kolegami w pierwszej turze. Wrocław, Gdynia miasta odebrane biurokratom i oddane w ręce urzędników troszczących się o rozwój przedsiębiorczości. Miasta z biurami rozwoju gospodarczego, gdzie nie istnieje pojęcie: „zapisano drobnym drukiem”. Uproszczone procedury i doradcy zabiegający o względy tych, którzy tworzą miejsca pracy.

Bezrobocie we Wrocławiu spadło z 12,3 do 3,6 proc. A 12-proc. tempa rozwoju mógłby pozazdrościć mu Singapur. Średnia liczba firm z kapitałem zagranicznym jest trzykrotnie większa od średniej krajowej (na głowę mieszkańca). Dodajmy do tego imponującą strukturę biznesu, gdzie 23 proc. stanowią firmy badawcze, naukowe, finansowe. I wszystko to bez pytania urzędników o zgodę i bez rozeterek – czy aby fontanna na rynku o nie odbierze mi głosów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj