Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie chodzi o chciwość

1 stycznia 2011, 12:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marcin Piasecki
Marcin Piasecki/Dziennik Gazeta Prawna
Chciwość jest dobra – mówił Gordon Gekko w „Wall Street”, kinowym portrecie drapieżności amerykańskiej finansjery. I to zdanie stało się ikoną bezwzględnego pościgu za zyskiem, czasem na granicy prawa, a zawsze z potężnym elementem ryzyka, zamieniającym giełdowe parkiety w salony z ruletką.

Czy zatem chciwość jest zła? Zapewne wielu z nas nie określa jej nawet tym mianem. Chodzi po prostu o zadawanie sobie pytania, jak najbardziej skutecznie pomnożyć ciężko zarobione pieniądze. Dla siebie czy dla dzieci, dla rodziny.

Dlatego w naszym dzisiejszym magazynie „Inwestycje 2011” proponujemy szeroki przegląd możliwości inwestycyjnych w rozpoczynającym się właśnie roku. Nasze analizy nie mają nic wspólnego z zabawą w giełdowe kasyno ani z zyskiem za wszelką cenę. Próbujemy natomiast opowiedzieć, jak najbardziej korzystnie – mając na względzie przyszły zysk, a także własny komfort psychiczny (tak, tak!) – zainwestować pieniądze.

Warto przy tym pamiętać o paru rzeczach, o których zresztą boleśnie przez ostatnie dwa lata przypominał nam kryzys. A zatem najważniejsze – liczmy na jak najbardziej solidne, ale nie krociowe zyski. Obietnice, że dzięki jakiejś inwestycji w krótkim czasie zostaniemy krezusami, są najczęściej bez pokrycia. To bilet do kasyna, najlepsza droga do bezsennych nocy i gigantycznych strat. Czyli nie wierzmy w superokazje.

Ale kryzys boleśnie nauczył też czegoś innego – nie wierzmy w jedną branżę, jeden typ spółek, jeden rynek czy jeden rodzaj instrumentu finansowego. Szkoda naszych oszczędności. Trzeba nieustannie zastanawiać się nad ładunkiem ryzyka, jakie jesteśmy w stanie ponieść, ale też nad tym, jak ewentualne niepowodzenia przy jednym typie inwestycji wynagrodzić sobie zyskami na innych instrumentach, a jaka część pieniędzy ma być bezwzględnie bezpieczna. Jeżeli sami nie jesteśmy pewni – naprawdę warto się poradzić fachowca.

I jeszcze jedno. Kiedy uciekać z jakiegoś typu inwestycji? Wtedy, gdy wszyscy, od taksówkarzy do telewizyjnych prezenterów, zaczynają o niej mówić jako o najlepszym sposobie dojścia do dużych pieniędzy. To znak, że zaczyna narastać bańka. A baniek państwu w nowym roku nie życzę szczególnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: piasecki
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj