Dziennik Gazeta Prawana logo

Trybunał ma kłopoty z sędziowską niezawisłością

1 lutego 2011, 12:24
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Andrzej Jankowski
Andrzej Jankowski/Dziennik Gazeta Prawna
Nie wystarcza, że żaden z sędziów nie jest uprzedzony do sprawy. Wyznaczony skład sędziowski musi być bezstronny obiektywnie, a więc dawać gwarancje wystarczające do wykluczenia wątpliwości.

Trybunał Konstytucyjny znów ma kłopoty z niezawisłością. Kolejny raz musi udowadniać i przekonywać zainteresowanych o bezstronności orzekających sędziów. Tym razem chodzi o skład sędziowski, który wczoraj miał wyrokować w sprawie rządowo-kościelnej Komisji Majątkowej, decydującej jednoinstancyjnie o zwrocie instytucjom kościelnym nieruchomości przejętych przez państwo.

Pech chciał, że na sędziego sprawozdawcę został wyznaczony w tej sprawie profesor prawa zatrudniony przez całe lata na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim i na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. W składzie orzekającym znalazła się również sędzia, która jako posłanka pracowała w Sejmie nad ustawą o stosunku państwa i Kościoła. Sprawa wcale nie jest błaha. Z całą pewnością wśród 15 sędziów z al. Szucha można było wybrać osoby, na które nie padłby żaden cień podejrzeń o stronniczość.

Wyznaczenie akurat tych, a nie innych sędziów pokazuje, że problem sędziowskiej niezawisłości Trybunał Konstytucyjny traktuje jednak z pewną dozą nonszalancji. Ten rodzaj nonszalancji, a także brak zwyczajnej przezorności, pojawił się już wcześniej w sprawie Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. To właśnie wtedy, odpowiadając na pytania dociekliwych sędziów ze Strasburga, nasz trybunał stwierdził lakonicznie, że orzekanie w ramach kontroli konstytucyjnej nie powinno być uzależnione od takich okoliczności jak m.in. „należące do przeszłości role społeczne czy przeszłe zaangażowanie zawodowe pojedynczego członka składu orzekającego”.

Stwierdzenie to pokazuje, że kłopoty z niezawisłością nie są problemami wydumanymi. Nie są też one ani incydentalne, ani pozorne. Dzisiejsze standardy podążają dokładnie w odwrotnym kierunku. Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu powtarza niezmiennie od lat, że „jakikolwiek bezpośredni udział w tworzeniu prawa lub regulacji administracyjnych upoważnia do wątpliwości, czy osoba rozstrzygająca spór o interpretację będzie bezstronna”.

Z tego właśnie powodu zakwestionowano w Strasburgu już niejedno orzeczenie krajowe. Niestety nasi sędziowie nie widzą tego problemu z podobną ostrością. Zapominają, że sąd musi być nie tylko subiektywnie bezstronny, a więc żaden z jego sędziów nie może być osobiście stronniczy lub uprzedzony do sprawy. Wyznaczony skład orzekający musi być także bezstronny obiektywnie, a więc dawać gwarancje wystarczające do wykluczenia wszelkich usprawiedliwionych wątpliwości co do bezstronności.

W tym miejscu przypomnieć można precedens z Augustem Pinochetem. Otóż w Wielkiej Brytanii adwokaci generała wygrali przed sądem drugiej instancji sprawę o ekstradycję chilijskiego dyktatora tylko dlatego, że żona jednego z orzekających sędziów była działaczką organizacji walczącej o prawa człowieka. Nikt nie wnikał, czy kobieta ta wywierała jakikolwiek wpływ na małżonka, nikt nie dzielił włosa na czworo. Wystarczył cień podejrzenia o stronniczość sędziego. Koniec, kropka. Według standardów europejskich, gdy na sędziowską bezstronność pada cień podejrzenia, przegrywa się sprawę. Według standardów naszego Trybunału Konstytucyjnego sprawę albo odracza się bezterminowo, albo w ogóle nie ma sprawy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj