Dziennik Gazeta Prawana logo

Punkt dla premiera za karę dla Palikota

13 stycznia 2009, 23:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Michał Karnowski w DZIENNIKU
Michał Karnowski w DZIENNIKU/Inne
Kiedy wczoraj na łamach DZIENNIKA apelowałem do premiera, by zatrzymał szaleństwa Palikota, nie oczekiwałem zbyt wiele. Plan maksimum to była naprawdę poważna rozmowa, zawieszenie w prawach członka klubu PO i obietnica, że chamstwo zostanie zatrzymane - pisze zastępca redaktora naczelnego Michał Karnowski.

Donald Tusk i Platforma zdecydowali się jednak na coś dla Palikota dużo boleśniejszego - na odebranie mu przewodnictwa w sejmowej komisji Przyjazne Państwo. Takie w każdym razie - nieoficjalne - informacje dochodzą do nas w momencie, gdy zamykamy to wydanie gazety.

To kara bolesna, bo odbierająca lubelskiemu prowokatorowi alibi dla jego szaleństw. Dotychczas i on, i bliscy mu działacze na pytanie o kolejne przekroczenia odpowiadali, że nie można oceniać go tak jednoznacznie, bo jednocześnie wykonuje dobrą robotę w komisji mającej zreformować biurokracje. I choć z czasem ekscesów było coraz więcej, a ciężkiej pracy nad zmianami prawa coraz mniej, to jak długo Palikot szefował komisji, argument pozostawał w mocy. Ułatwiał on też Palikotowi budowanie wizerunku nieco szalonego liberała, może i wyrazistego, ale też pożytecznego.

Teraz to wszystko znika i jak znam Palikota - zaboli go to bardziej niż wyrzucenie z partii. Podobnie jak sporo gorzkich słów, które usłyszał wczoraj od kolegów z Platformy. Bo wbrew pozorom panu Januszowi nie jest obojętne, czy widzi półuśmieszki czy autentyczne oburzenie - choćby takie, jakie wczoraj pokazał naprawdę zirytowany Tusk. Bo Palikot to polityk jednocześnie racjonalny i zimny, ale też łasy na pochwały.

Osobiście najbardziej ucieszyły mnie wczoraj właśnie emocje premiera. Bo okazało się, że choć wielu działaczy PO namawiało szefa rządu na kolejne zbagatelizowanie sprawy, na dalsze liczenie, ile procencików przynoszą partii happeningi Palikota, on uznał, że są momenty, gdy interes partyjny można na chwilę odłożyć na bok. Premier, choć ma swój udział w wypromowaniu Palikota, teraz to zatrzymał. Mocny punkt dla niego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj